
John Marrs to brytyjski dziennikarz, który jakiś czas temu porzucił karierę sprawozdawcy rzeczywistości i zajął się wyłącznie fikcją. Fikcją literacką. Jest autorem trzynastu książek, w tym thrillerów psychologicznych oraz szeroko pojętej literatury spekulatywnej.
„Zabiłaś mnie pierwsza” opowiada historię trzech kobiet, których losy splatają się na pozór przypadkowo, bo wszystkie mieszkają na tej samej ulicy. Margot i Anna znają się dłużej – ich domy stoją naprzeciw siebie – i łączy je dość bliska relacja. Dlatego pod płaszczykiem sąsiedzkiej gościnności przykrywającej wścibstwo witają nową właścicielkę budynku nieopodal, Liv. Od tego momentu kobiety zdają się zacieśniać relację podczas wspólnych lunchów, ogrodowych grillów oraz wyjazdów do SPA. Każda z nim ma jednak własny powód, aby nie lubić dwóch pozostałych, a fałszywe uśmiechy i udawane komplementy mają swój limit.
Trzy kobiety. Trzy historie. Trzy tajemnice. Autor oddaje głos każdej z nich i stopniowo podrzuca czytelnikowi kolejne puzzle, by ten spróbował ułożyć całość. Układanka pod tytułem „Margot” prezentuje byłą gwiazdę muzyki pop, której realia życia codziennego, takie jak rozpad zespołu, mąż i dzieci, przebiły bańkę poklasków i sławy. To, co pozostało bohaterce, to rozgoryczenie i niechęć do otaczającego ją świata, włącznie z jej własną rodziną. Puzzle z obrazkiem Anny to widok zamkniętej w sobie, uległej gospodyni domowej, hobbystycznie zajmującej się wyrobem biżuterii, a mniej hobbystycznie ciągłym pilnowaniem uzależnionego od alkoholu męża. Ostatnia układanka dotyczy Liv, nowej sąsiadki, influancerki i instruktorki jogi, o nieskazitelnym wyglądzie i równie idealnej rodzinie.
Zanim jednak zaczniemy śledzić losy trzech sąsiadek, przenosimy się w czasie rok do przodu. Piątego listopada, w tak zwaną Noc Ognisk – brytyjski zwyczaj upamiętniający siedemnastowieczną próbę wysadzenia Parlamentu – ktoś umieszcza związaną i zakneblowaną kobietę wewnątrz wielkiego ogniska, rozpalonego w związku z obchodami tego święta. Jak doszło do tej brutalnej próby spalenia kogoś żywcem? Kto za to odpowiada i przede wszystkim kto znalazł się wewnątrz pożaru? Po tym wstępie autor przenosi swoją opowieść rok wcześniej, do momentu przecięcia się dróg trzech kobiet.
John Marrs stworzył duszny thriller psychologiczny. Zbudował zawiłe i pokrętne osobowościowo bohaterki, które z pewnością nie są łatwe do oceny. Każda z nich coś ukrywa, każda trzyma trupa w szafie. Momentami miałam wrażenie, jakbym oglądała „Gotowe na wszystko” lub „Żony ze Stepford” – zmieniałam zdanie o Margot, Annie i Liv co najmniej kilka razy podczas lektury. Nie zdradzę, jaki obraz kobiet otrzymujemy finalnie, ale warto przebyć z nimi tę drogę. Ciekawym pomysłem okazało się także kilka rozdziałów oddających głos zmarłym oraz epizodyczny, ale ważny wątek akceptacji dorastającej młodzieży poszukującej swojej tożsamości.
Mimo tylu pozytywów nie dałabym tej książce najwyższej z możliwych not. Momentami wydała mi się nieco przekombinowana, zwłaszcza podczas finalnego łączenia wszystkich kropek. Zabrakło też napięcia typowego dla takich historii. Owszem, byłam ciekawa, jakie zależności łączą bohaterki, ale była to jedynie zwykła ciekawość, a nie pochłanianie fabuły z zapartym tchem, w zapomnieniu o otaczającym nas świecie.
„Zabiłaś mnie pierwsza” to dobry thriller, stawiający na duszny klimat przedmieścia, na niejednoznaczne postaci kobiece, na błędy z przeszłości. I choć nie jest to historia bez wad, to warto zajrzeć za płot Margot, Anny i Liv.
5 listopada – Noc Ognisk. Kobieta budzi się wewnątrz koszmaru. Związana i zakneblowana leży w samym środku ogromnego ogniska. Dym gęstnieje, panika narasta. Płomienie są ...
21 października 2025

To nie jest książka, która zapisze się w pamięci na lata. Ale czytało mi się ją znakomicie, bo Marrs potrafi budować napięcie, bawić się formą i skutecznie ...
18 sierpnia 2025

Dom z marzeń czy dom z koszmarów?
06 sierpnia 2025

Gdybym miała w jednym zdaniu ująć, czym jest powieść „Co się skrywa między nami?”, powiedziałabym, że to opis relacji dwóch blisko spokrewnionych kobiet, na którą ...
20 maja 2021

Ten thriller to prawdziwe wyzwanie!
24 marca 2021

„Dopasowani” to rozrywkowa propozycja, która ani nie wymaga zbyt wiele od czytelnika, ani nie nudzi – także pod względem stylu.
03 stycznia 2018

„Dopasowani” Johna Marrsa to historia o znajdowaniu idealnego partnera dzięki badaniom DNA. Ale nawet „genetyczne bratnie dusze” mają swoje sekrety, nierzadko ...
17 października 2017
