
Mała, urocza (czy na pewno?) wieś Wnyki. Miejsce zatopione wśród karkonoskich szczytów, zamieszkiwane przez ludzi z zasady nieufnych wobec obcych. Kiedy tu trafiasz, a na dodatek musisz się od tych osób czegoś dowiedzieć, wiesz, że nie będzie łatwo. Przed takim problemem staje Kosma Ejcherst, niedoszły ksiądz i doszły policjant. Chłopak spłaca dług wdzięczności zaciągnięty u wujka – biskupa. Na jego prośbę bierze bezpłatny urlop, by przeprowadzić we Wnykach małe, prywatne śledztwo.
Zadaniem, które przed Kosmą stawia jego wujek, jest odnalezienie Piotra Dębickiego, księdza zaginionego w niewyjaśnionych okolicznościach we Wnykach. Oficjalna wersja głosi, że młody duchowny uciekł z wioski, gdzie został wysłany. Do tej pory jednak nie daje znaku życia. Kosma orientuje się, że księża zazwyczaj przebywają w tej wsi na skutek swego rodzaju kary, jednak wuj nie chce mu zdradzić, dlaczego Dębicki tu trafił. Młody policjant musi więc radzić sobie mimo ubogich informacji i muru milczenia mieszkańców. Dość szybko zaprzyjaźnia się z Mają, miejscową badaczką, która stara się pomóc mu w śledztwie. Chłopak może również liczyć na pomoc dwójki przyjaciół – policjanta i księdza. Ze szczątków wiadomości wyrwanych z każdej możliwej strony oraz na podstawie lokalnych znalezisk próbuje odtworzyć przebieg wydarzeń. Trafia na coraz dziwniejsze informacje, a to, czego dowiaduje się na temat księdza Piotra, pozwala mu wysnuć co najmniej kilka teorii. Mało tego: mieszkańcy przekazują każdemu nowemu przybyszowi dziwną legendę o Mściwym Chrystusie, a to wcale nie pomaga w śledztwie Kosmy.
A jednak gdy zjawia się we Wnykach grzesznik, Jezus Chrystus schodzi z krzyża, idzie do komnaty przy kruchcie, gdzie czeka na niego świeże ubranie. Wkłada buty, spodnie i koszulę, po czym idzie do grzesznika i wymierza mu sprawiedliwość.
(…)
- I zabija go? – zapytał policjant, siląc się na poważny ton.
- Zabija. (…)
- Potem wraca do kościoła – ciągnął Blizna – zdejmuje ubranie, myje się i wraca na krzyż.
Akcja toczy się powoli, dostajemy strzępki informacji, z których na początku nie da się zbyt wiele stworzyć. Nie jest to jednak w najmniejszym stopniu nużące. Pozwala się wciągnąć w tę historię, niespiesznie odkrywać kolejne jej elementy, przy czym zakończenie nie jest aż tak oczywiste. Cały czas panuje nastrój delikatnej grozy, napięcia, porównywalnego do tego, które odczuwa się na filmach Quentina Tarantino. Jasne, nie jest to ten sam poziom napięcia, chodzi mi raczej o odzwierciedlenie nastroju i aury. Każda rozmowa Kosmy z którymś z mieszkańców Wnyk kończyła się w moich wyobrażeniach krwawą jatką lub miała po prostu tragiczny finał. Pod tym względem Michał Śmielak genialnie pogrywa sobie z czytelnikiem. Podsuwa kilka scenariuszy, po czym puszcza oczko, pytając: „Znów się nabrałeś, prawda?”.
Przed lekturą książki obawiałam się nieco tematyki. Wiele tytułów podejmujących wątki kościelne, klerykalne, jest zbyt prostych, by nie rzec: prostackich. „Wnyki” to powieść, która mówi o tym, co ważne, zachowując jednocześnie klasę i poziom. Udowadnia, że da się pisać o sprawach nieprzyjemnych w nieco bardziej wyszukany sposób. Uważam, że autorowi należą się za to wyrazy uznania. Każda z powieściowych postaci ma swoje za uszami, reprezentuje pewien wzorzec zachowań i nawyków, i ponownie jest to bardzo autentyczne – odzwierciedla szereg postaw charakterystycznych dla całego społeczeństwa.
Można w tej powieści znaleźć wiele uniwersalnych pytań i wątpliwości, które nurtują nas na co dzień. Autor zasiewa w umyśle czytelnika ziarno, które kiełkuje razem z rozwijającą się akcją. Nic nie jest oczywiste ani podane na tacy, do wielu prawd należy dotrzeć samodzielnie. Warto też dodać, że przy tego rodzaju tematyce łatwo zboczyć z drogi i bezwiednie stworzyć parodię – Śmielakowi jednak udało się tego uniknąć, wszystko poszło tu tak, jak powinno.
Była to pierwsza powieść tego autora, którą poznałam. Wiem, że nie ostatnia. Rozumiem już, skąd te dziesiątki poleceń na bookstagramie i pozytywne opinie czytelników w mojej bibliotece – każdy, kto wyszedł z którąkolwiek z książek Michała Śmielaka, był zachwycony i prosił o kolejne. Z prawdziwą przyjemnością będę polecać „Wnyki” i sama sięgnę po inne tytuły autora. Wy też dajcie się porwać i zaryzykujcie wycieczkę do wsi pilnowanej przez Chrystusa Mściwego.
Michał Śmielak w swojej najnowszej powieści zaprasza nas do Sosnowca. I już od pierwszych stron wiadomo, że nie będzie to ani miła, ani spokojna wycieczka.
04 maja 2026

Mroczny kryminał o winie, przeznaczeniu i przeszłości, przed którą nie można uciec.
22 kwietnia 2026

Najnowsza powieść Michała Śmielaka zostaje w głowie po skończeniu lektury – a to w tym gatunku jedna z najwyższych rekomendacji.
18 stycznia 2026

Dwudziestego trzeciego grudnia cała Polska szykuje się do świąt Bożego Narodzenia. Ryszard zgodnie z rodzinną tradycją wyrusza do Lasu Ponurego po świąteczną choinkę i ...
05 grudnia 2025

Jak bardzo żywe mogą być legendy? Co może zbudzić zło? I przede wszystkim – jak je ponownie uśpić?
23 lipca 2025

Coś czai się we mgle…
06 listopada 2024

Michał Śmielak wrzuca swoich bohaterów w górski, duszny klimat, budując atmosferę niepokoju i zwodząc czytelnika w ślepe zaułki, gdy wydaje się, że rozwiązanie zagadki ...
05 czerwca 2024

Michał Śmielak kolejny raz buduje duszną atmosferę małej społeczności, pokazując, że zło nigdy nie śpi…
14 listopada 2023

Michał Śmielak w kolejnej części serii o Glebie – bezczelnej, choć piekielnie skutecznej policjantce, która stara się dostosować do nowego życia z dala od zgiełku ...
23 czerwca 2023

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady…?
01 czerwca 2023

Czterech przyjaciół spędza trzy dni w górach. gdy beskidzkie opowieści, legendy i podania zaczynają ożywać, strach zajmuje miejsce radości.
13 marca 2023

Jeśli chcecie czegoś niesztampowego, trzymającego poziom i otulającego atmosferą grozy i niepokoju, sięgajcie po książki tego autora w ciemno.
23 lutego 2023

Każdy może rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, nawet człowiek, który ma zdecydowanie zbyt dużo na sumieniu.
29 kwietnia 2022

„Inkwizytor” Michała Śmielaka to – podobnie jak „Znachor” – mroczny, mocny kryminał pełen brutalnych morderstw oraz opisów tortur, które autor przełamuje ...
03 marca 2022

„Znachor” okazał się mocnym kryminałem z wciągającym wątkiem obyczajowym i nie mniej ciekawymi postaciami, a jednocześnie opowieścią o życiu z chorobą i o ...
31 stycznia 2022

Ksiądz sprzedający fałszywe medaliki o cudownych właściwościach zostaje spalony żywcem przed swoim kościołem. Okoliczności zbrodni jasno wskazują na powrót ...
14 stycznia 2022

Autor obnaża ciemne i ponure zakamarki ludzkiej duszy – od wieków niezmiennie podatnej na kuszenie i skłonnej, aby tłumaczyć małe i nikczemne czyny wielkimi ideami.
10 września 2021
