Ted Bundy. Bestia obok mnie, Ann Rule

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 22 listopada 2021

Ted Bundy. Bestia obok mnie. . Historia znajomości z najsłynniejszym mordercą świata

Autor: Ann Rule
Przekład: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: SQN
Premiera: 28 lipca 2021
Liczba stron: 568

Zrozumieć Teda

Dziennikarka pisząca o okrutnych zbrodniach popełnianych na młodych dziewczynach dowiaduje się, że mordercą jest jej bliski znajomy. Brzmi jak fabuła niezbyt wiarygodnej powieści kryminalnej? Nie. To rzeczywistość.

Nazwisko Teda Bundy’ego znają pewnie wszyscy, którzy kiedykolwiek interesowali się tematyką kryminalną. Jeden z najsłynniejszych amerykańskich seryjnych morderców, w latach siedemdziesiątych zabił kilkadziesiąt młodych kobiet. Długo pozostawał poza policyjnym radarem, a kiedy w końcu udało się go schwytać, dwukrotnie (!) uciekł z aresztu. W 1989 roku za swoje zbrodnie został stracony na krześle elektrycznym.  

A Ann Rule? W latach pięćdziesiątych pracowała jako policjantka, a dwie dekady później była początkującą dziennikarką piszącą głównie o sprawach kryminalnych, a także wolontariuszką w telefonie zaufania Kliniki Kryzysowej Seattle (to tam w 1971 roku poznała Bundy’ego, z którym połączyły ją nocne dyżury przy telefonie). Ann interesowała się prawem, psychopatologią, kryminalistyką, nic zatem dziwnego, że zaciekawiły ją niewyjaśnione zabójstwa młodych i atrakcyjnych kobiet i podpisała umowę na napisanie książki na ten temat. Tymczasem parę lat później dowiedziała się, że „nieznajomy będący w samym środku zataczającego coraz szersze kręgi policyjnego śledztwa nie jest ani trochę nieznajomy. Jest moim kolegą”. Dla profesjonalnego dziennikarza to materiał życia: mieć wgląd w taką sprawę od wewnątrz. Zawodowo – sytuacja idealna. Ale poradzić sobie z tym prywatnie to coś kompletnie innego. Rule szczerze wyznaje: 

Jako autorka pisząca dla groszowego magazynu, marząca o wydaniu książki, powinnam być wdzięczna, że otrzymałam miejsce w pierwszym rzędzie, skąd mogłam się przyglądać potwornemu scenariuszowi odgrywanemu przez Teda Bundy’ego, którego jedno z czasopism nazwało „czarusiem mordu”.

Tyle że nie jestem.

Próba poradzenia sobie z tą sytuacją, zmierzenia się z prawdą – w którą autorka długo nie mogła uwierzyć, bo kto z nas mógłby bez oporów przyjąć fakt, że ktoś nam bliski z zimną krwią zabił kilkadziesiąt osób? – sprawiła, że ta książka zdecydowanie przekracza ramy gatunku, jakim jest reportaż. Ann Rule na jej kartach próbuje zrozumieć (i wyjaśnić czytelnikom), kim był Ted, co nim kierowało, dlaczego działał tak, jak działał, ale prawda wciąż jej umyka. Bo wejść w umysł kogoś takiego – nawet jeśli uważało się go za przyjaciela, a może tym bardziej wtedy – jest niezwykle trudno. To właśnie ten silnie osobisty rys wyróżnia książkę „Bestia obok mnie”. Reporter bowiem zwykle się ukrywa, pozostaje w cieniu. Ann Rule nie jest zaś tylko biernym opowiadaczem, lecz jedną z bohaterek swojej opowieści. Niemal intymna narracja pokazuje trzy odsłony tej historii: życie samej Ann, życie Bundy’ego oraz zabójstwa i policyjne śledztwa prowadzone w ich sprawie. Autorka ujawnia nitki łączące Teda z morderstwami (czasami delikatne, czasami mocne niczym lina okrętowa), budując obraz tego człowieka, kryjący w sobie wiele sprzeczności i z rozdziału na rozdział coraz bardziej niepokojący. 

Opisywano go jako idealnego syna, perfekcyjnego studenta, harcerza, który dorósł, geniusza przystojnego niczym gwiazda filmowa, jasne światełko na firmamencie Partii Republikańskiej, troskliwego i fachowego pracownika socjalnego, obiecującego prawnika, zaufanego przyjaciela i młodego człowieka, którego przyszłość rysowała się w kolorowych barwach.

[…]

Był aktorem, kłamcą, złodziejem, zabójcą, krętaczem, natrętem, uwodzicielem, inteligentem – ale nie geniuszem – oraz człowiekiem przeklętym.

Nie wydaje mi się, aby sam Ted wiedział, jako naprawdę był.

Szarmancki, przystojny, z nienagannymi manierami, obracający się w wyższych sferach, z łatwością rozkochujący w sobie kobiety (ba, w celi śmierci wziął nawet ślub!). Odgryzający sutki, gwałcący ofiary (również po śmierci), uderzający z taką siłą, że u jednej z ofiar odłamki kości czaszki wbiły się w mózg. Postać Teda Bundy’ego pokazuje, że zło może mieć różne twarze.

Odrażające zbrodnie przezeń popełniane to jedno – ale chciałabym też zwrócić uwagę na opis rozpraw sądowych. To właśnie on dobitnie udowadnia, że Ted cierpiał na jakieś zaburzenia. Ann Rule próbuje je uchwycić, pisząc: „Niewątpliwie cierpiał na różne schorzenia – prawdopodobnie narcyzm, osobowość chwiejną emocjonalnie typu borderline i socjopatię”; „był sadystycznym psychopatą czerpiącym przyjemność z ludzkiego bólu i kontroli sprawowanej nad swoimi ofiarami aż do ich śmierci, a nawet i później […]. Wybrał paskudną drogę, bo szukał siły i dominacji”; „Szedł przez życie okropnie okaleczony, jak ktoś, kto stracił słuch lub został sparaliżowany. Ted nie miał bowiem sumienia”; „Mechanizmy potrzebne do zrozumienia potrzeb i praw innych nie były zintegrowane z jego procesami myślowymi”. Ale te próby zrozumienia zła pozostają tym właśnie, niczym więcej: próbami. 

Krótko mówiąc: „Bestia obok mnie” to przerażająca, ale fascynująca opowieść o osobistym spotkaniu ze złem. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów true crime’u.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Ted Bundy. Bestia obok mnie. . Historia znajomości z najsłynniejszym mordercą świata" Ann Rule

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Ted Bundy. Bestia obok mnie, Ann Rule

Pierwsze polskie wydanie klasyki true crime!

28 lipca 2021