Tajemnica stokrotek
Kristina Olhsson w podziękowaniach do Odwetu porównuje proces tworzenia książki z pieczeniem ciasta. Rozwijając tę metaforę, można stwierdzić, że udało jej się upiec smakowity kąsek – i nie przeszkadza nawet to, że trochę za dużo w nim rodzynek.
Odwet to druga po Niechcianych część cyklu powieści szwedzkiej pisarki Kristiny Ohlsson, którego główną bohaterką jest Fredrika Bergman, cywilny analityk policyjny (warto wspomnieć, że w tym właśnie zawodzie pracuje sama Ohlsson).
Powieść rozpoczyna się niemal sielską sceną: mała dziewczynka zbiera kwiaty na łące. Niestety, na scenę wkracza dorosły – i sielanka zamienia się w koszmar, po którym już nic nigdy nie jest takie samo.
Po tym krótkim wstępie autorka tworzy z wątków swego rodzaju układankę. Na pierwszy plan wysuwa się więc śledztwo dotyczące zabójstwa pastora i jego żony, prowadzone przez grupę policjantów, Alexa, Pedera i Joara, oraz konsultanta cywilnego, Fredrikę. Przed bohaterami pojawiają się liczne pytania. Czy cierpiący na depresję pastor rzeczywiście zastrzelił swoją żonę, a później siebie, na co wskazuje list pożegnalny? A może jednak oboje padli ofiarą zabójstwa, co sugerują ich znajomi? I co tak naprawdę stało się z córkami tej pary? Oprócz tego grupa policjantów prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku, w którym zginął niezidentyfikowany mężczyzna. Obok policyjnych śledztw czytelnicy poznają także inne historie: prześladowanej dziennikarki, prowadzącej tajemnicze poszukiwania w Bangkoku, oraz Irakijczyka Alego, który nielegalnie przybył do Szwecji. To nagromadzenie wątków, które pozornie mają ze sobą niewiele wspólnego, nie utrudnia jednak odbioru powieści – narracja prowadzona jest na tyle sprawnie, że czytelnik się nie gubi. Niektórym może natomiast przeszkadzać to, że autorka mocno skupia się na życiu osobistym policjantów, odstawiając momentami zagadkę kryminalną na boczny tor, a co za tym idzie – spowalniając akcję. Mamy więc ciążę Fredriki i jej związek z żonatym mężczyzną, kryzys Pedera, rozterki Alexa… Owszem, dzięki temu bohaterowie Odwetu są pełnowymiarowi; to nie tylko policjanci, którzy poświęcają się śledztwu, ale także ludzie z problemami, jakie miewa każdy. Ja jednak wolę, kiedy najważniejszym tematem kryminału pozostaje zbrodnia, a tu proporcje wydają się zachwiane.
Od czasów duetu Sjöwall i Wahlöö obecność tematyki społecznej jest niemal standardem w skandynawskiej literaturze kryminalnej. Historia kryminalna w powieści Ohlsson także jest ściśle związana z wątkiem społecznym – problemem nielegalnej imigracji i stosunkiem społeczeństwa do tego zjawiska. Czasem może to zawadzać – zwłaszcza wówczas, gdy powieść z kryminalnej przekształca się w społeczną z wątkami kryminalnymi. W Odwecie jednak do tego nie dochodzi – pozostaje on przede wszystkim książką o uczuciach. O chciwości z jednej strony, a z drugiej – o braku wybaczenia i o nienawiści tak silnej, że niszczy wszystkich i wszystko wokół.
Na koniec warto dodać, że oryginalny tytuł tej powieści to Stokrotki. Trochę szkoda, że w Polsce książka ukazała się jako Odwet, bo tytułowe stokrotki, będąc powracającym motywem, odwołują się do wielu wątków powieści i spajają je w całość. Jednak mimo tego mogę z czystym sumieniem polecić Odwet wszystkim, którzy lubią ciekawe historie i niespodziewane zakończenia. Bo tego powieści Ohlsson zdecydowanie nie brakuje.
Ewa Wrona
OdwetKristina Ohlsson
Przekład: Grażyna Pietrzak-Porwisz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2011
Liczba stron: 400
Udostępnij
Sprawdź, gdzie kupić "Odwet" Kristina Ohlsson
Niestety nie znaleźliśmy obecnie żadnych ofert kupna tej książki.