
Zima ostatnimi czasy nie dzieli się z nami chętnie śniegiem. Kiedy więc kilka dni temu zaczął wreszcie padać, naszykowałam wielki kubek gorącej herbaty i zasiadłam do książki. I aby lektura współgrała z aurą za oknem, otworzyłam pierwsze strony „Niepełni” Anny Kańtoch.
Autorka znana jest już czytelnikom z kilku książek różnych gatunków, między innymi fantasy i kryminału. Przy jej najnowszej opowieści nastawiłam się na „kryminał nieoczywisty”, bo tak głosi okładka książki. Ale to, co otrzymałam, przerosło moje oczekiwania. Dawno już żadna historia tak nie namieszała w moim, z natury raczej racjonalnym, postrzeganiu świata.
Już sam zarys fabuły jest niełatwy do nakreślenia. W zasypanej śniegiem niewielkiej wsi na komisariacie policji dzwoni telefon. Ktoś anonimowo informuje władze, iż niedaleko, w domu nazywanym przez wszystkich białym, doszło do morderstwa. Policja przybywa na miejsce i znajduje dwa ciała, jedno martwe, drugie żywe – zwłoki młodej dziewczyny z podciętymi żyłami oraz jej żywego, choć zszokowanego brata bliźniaka. Policja zabiera go na komisariat, jednak wszelkie dalsze działania stają się niemożliwe z powodu śnieżycy. Na komisariacie, trochę z zawodowej ciekawości, trochę dla zabicia czasu, policja zaczyna słuchać pewnej opowieści snutej przez młodego mężczyznę…
„Niepełnia” jest książką afabularną, szkatułkową. Najprościej stwierdzić, że jest historią zamykającą w sobie inne historie. Jest opowieścią o człowieku, który czyta opowieść o innym człowieku, który to znów czyta opowieść o kolejnym. Niby oddzielne opowiadania, a jednak połączone ze sobą i to nie tylko powtarzającymi się w każdym z nich elementami, takimi jak wyczuwalny zapach cytrusów czy rzucony na oparcie fotela różowy sweter. Tu ostatecznie wszystko łączy się w całość. Jakby. Bowiem Kańtoch tak skonstruowała tę dziwną historię, iż przy końcu mamy wrażenie, że oto wszystko już pojmujemy, a jednocześnie nadal nie wiemy nic. Możemy ją swobodnie interpretować, w zależności od drogi, jaką kroczy nasza własna wyobraźnia. Autorka zaserwowała książkę tak dziwną, tak pokręconą, że po przeczytaniu ostatniej strony pomyślałam (mówiąc kolokwialnie): „mój mózg został rozjechany”. Niektórym po lekturze na myśl przychodziło kino Davida Lyncha, dla mnie z kolei była to intelektualna zabawa, jak przy rewelacyjnym filmie Marca Forstera „Zostań”. Choć tak naprawdę zabawnie nie było. Bo „Niepełnia” to nie jest stricte kryminał, horror czy fantastyka. To nie jest też historia lekka. Wymaga skupienia przy lekturze, ale i refleksji po.
Kańtoch porusza tu ważną problematykę tożsamości płci. Jednym z bohaterów jest Słoneczko, dziecko z cechami obojnactwa, i właściwie ono stanowi klucz do zrozumienia całej historii. W każdej z pomniejszych opowieści mamy zaś mężczyznę i kobietę. Mężczyznę zazwyczaj delikatnego, nieco słabego, kobietę stanowczą, zdecydowaną, silną. To również stanowi wskazówkę.
Jestem pod wrażeniem tej misternie skonstruowanej opowieści, tej koronkowej roboty. „Niepełnia” jest książką inną, oryginalną, dziwną, niejasną. Z jednej strony jest zamkniętą całością, z drugiej drogą do własnej interpretacji opowiedzianej historii. W moim odczuciu jest książką rewelacyjną. I książką potrzebną, ponieważ pod krętymi labiryntami i ślepymi zaułkami kryminalnej warstwy kryje się znacząca wymowa całej opowieści – poszukiwanie tożsamości płciowej. Pierwiastki damskie i męskie, które nosimy w sobie bez względu na płeć. A istotne zwłaszcza dla osób zagubionych w tych poszukiwaniach. Wczytajcie się w tę opowieść właśnie przez ten pryzmat, a może na końcu okaże się, że żadnego trupa nie było?
Duszna, klaustrofobiczna atmosfera polskiej wsi sprzed czterdziestu lat, niczym z sennego koszmaru. I zło, które ma przyjść ze wschodu. A może już tu jest?
17 września 2025

Fragment powieści „Wiara” Anny Kańtoch.
17 września 2025

Anna Kańtoch doskonale łączy dawną tajemnicę, kwestię wiarygodności wspomnień, strategie radzenia sobie z traumą oraz – oczywiście – kryminalną zagadkę.
23 kwietnia 2025

Nowe wydanie kryminału osadzonego w przygnębiającej zimie lat osiemdziesiątych.
24 kwietnia 2024

Anna Kańtoch jest mistrzynią obrazowania zwyczajności, tego, co nam znane i bliskie.
22 maja 2023

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu? Łatwo powiedzieć, kiedy się widzi.
26 kwietnia 2023

Mogę polecić „Jesień zapomnianych” fanom kryminałów, dla których najważniejszy jest klimat powieści. A także tym ceniącym sobie oszczędny styl i przemyślaną ...
09 maja 2022

Już dziś premiera ostatniego, najbardziej mrocznego tomu trylogii Anny Kańtoch!
27 kwietnia 2022

W powieściach kryminalnych Anny Kańtoch zawsze znajduję to, czego szukam: dopracowaną fabułę, świetny warsztat, skupienie na opowiadanej historii.
12 lipca 2021

„Lato utraconych” pokazuje, jak strach potrafi zatruć nawet najszczęśliwsze życie i zaślepić nawet najbystrzejsze umysły.
02 czerwca 2021

To powieść dojrzała niczym jej główna bohaterka.
19 października 2020

Pierwszy tom kryminalnej trylogii Anny Kańtoch!
30 września 2020

Premierowy zbiór opowiadań niesamowitych, pełnych tajemnic, mrocznych kryminalnych zagadek i niezwykłych sytuacji rodem z horroru.
06 września 2019

Powieść, choć pozbawiona współczesnego kontekstu, nowinek technologicznych i technik kryminalistycznych, udowadnia, że do napisania dobrego kryminału wystarczy jedynie ...
19 sierpnia 2019

Nowa książka autorki „Łaski” i „Wiary” – już dziś, pod naszym patronatem!
31 lipca 2019

Jak czytamy w powieści: W filmach czy książkach wygląda to tak, że przychodzi detektyw i tłumaczy każdy szczegół, w prawdziwym życiu sporo rzeczy zostaje do końca ...
03 lipca 2017

Pierwsza powieść kryminalna Anny Kańtoch, „Łaska”, została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru i zdobyła nagrodę Kryminalna Piła. A dziś ukazała się ...
14 czerwca 2017

Nie ukrywam, że miałam nadzieję, że Kańtoch napisze utwór kryminalny, nie ukrywam też, że bardzo życzyłam autorce udanej realizacji w tej konwencji. Jak widać, marzenia ...
17 marca 2016

"Łaska" Anny Kańtoch to historia pewnej kobiety, na której życiu kładzie się cieniem tajemnica sprzed lat, i próbie wyjaśnienia tej tajemnicy.
24 lutego 2016
