
Z lekturą każdej nowej powieści Stephena Kinga coraz wyraźniej czuję, że autor w pełni korzysta z komfortu, jaki daje mu wypracowana przez dekady pozycja. Nie musi już nikomu nic udowadniać, schlebiać gustom czytelników czy podążać za oczekiwaniami rynku. Pisze tak, jak chce, nie siląc się na udawanie, że chodzi o coś więcej niż świetną rozrywkę. A jednocześnie nie rezygnuje z przemycania wątków, które potrafią skłonić czytelników i czytelniczki do przemyśleń.
„Nie wymiękaj” to powrót Holly Gibney – niepewnej siebie detektywki, którą mieliśmy okazję poznać bliżej w kilku innych powieściach Kinga. Tym razem osią fabuły są dwie sprawy. Pierwszą prowadzi policja, która niedawno odebrała list z groźbą: ktoś planuje zabić czternaście osób w ramach zemsty za śmierć niewinnego człowieka. Oficjalnie Holly oczywiście nie prowadzi śledztwa – ale detektyw Izzy James lubi konsultować z nią trudne przypadki, a ten z pewnością do takich należy. W tym samym czasie do Holly zgłasza się Kate McKay, kontrowersyjna działaczka na rzecz praw kobiet. Właśnie ruszyła w trasę po Stanach, a ktoś grozi jej śmiercią. Potrzebuje więc ochrony – i ta rola przypada Holly. Detektywka musi zmagać się nie tylko z realnym zagrożeniem, ale też z niezwykle upartą szefową. Jak to zwykle bywa u Kinga, obie historie w finale splatają się w jedną opowieść.
Jeśli czytujecie Kinga, od razu wyłapiecie w tej powieści znajome schematy. Źli zawsze mają trudną przeszłość i kierują się pokręconą logiką, dobrzy – choć działają w słusznej sprawie – niekoniecznie dają się lubić (weźmy Kate McKay: jest wyjątkowo irytująca), a finał to splot wyjątkowo efektownych scen, w których liczy się każda sekunda. Przy czym to nie jest zarzut: pisarz potrafi bawić się tą przewidywalnością i utrzymać napięcie nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że wiemy, co się za chwilę wydarzy. Bardzo lubię też typowe dla Kinga metatekstowe wstawki narratora w stylu „X jeszcze nie wiedział, że ten wieczór zapamięta na zawsze” czy „Y nastawił się na spokojny poranek. Nie mógł bardziej się pomylić”. Wszechwiedzący narrator, który ujawnia swoją obecność, to dziś rzadkość – a takie zapowiedzi wydarzeń świetnie podtrzymują napięcie.
Tło „Nie wymiękaj” jest wyraźnie amerykańskie. Owszem, sekty istnieją wszędzie, ale to właśnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie działa niezliczona liczba kościołów – często ultrakonserwatywnych – takie historie nabierają szczególnej mocy. King wprost krytykuje religijny fanatyzm i samozwańczych przywódców duchowych, nie ukrywając własnych poglądów społeczno-politycznych. Dla niektórych to może być zarzut, ja cenię to, że autor nie chowa się za neutralnością – zwłaszcza że jego obserwacje są celne i ironiczne.
Wrócę jeszcze na chwilę do postaci. Jak wspomniałam, złoczyńcy – jak zwykle u Kinga – mają przeszłość, która skutecznie odkleja ich od rzeczywistości, a z czasem stają się coraz bardziej nieobliczalni. Z kolei Jerome i Barbara są nieco wyidealizowani – tyle że potrafię znaleźć dla tego uzasadnienie: od początku cyklu mieli uosabiać młodość, odwagę i szczerość. A Holly? Choć niepozorna, to właśnie ona przyciąga największą uwagę. Daleko jej do stereotypu twardej, zawsze pewnej siebie detektywki. Jest niepewna, waha się, analizuje niemal każdy swój ruch. Nie boi się przyznać, że nie wie – i trudno jej za to nie polubić.
Przez swoje niezdecydowanie sama zaraz zwariuje. Każde posunięcie, jakie wybierze, może okazać się błędem. Nieżyjąca matka Holly pogarsza sytuację; kręci smutno głową i mówi: „Złe decyzje przynoszą zgubę, nie chlubę”. Zawsze ci to powtarzam”.
Stephen King powieścią „Nie wymiękaj” po raz kolejny udowadnia, że nie musi gonić za trendami ani spełniać cudzych oczekiwań. W najnowszej powieści bawi się konwencją, łączy rozrywkę z ostrym komentarzem społecznym. A swoboda, z jaką snuje tę historię, jest najlepszym dowodem, że pisze przede wszystkim dla przyjemności – swojej i czytelników.
Stephen King powraca z nową opowieścią oraz ulubioną bohaterką milionów czytelników – Holly Gibney.
27 maja 2025

Zbiór 13 opowiadań, w którym Stephen King ujawnia niezwykłą umiejętność odkrywania ludzkich lęków i budowania wokół nich historii, które wprawiają w przerażenie, ...
04 kwietnia 2024

Tym razem Stephen King nie straszy, przynajmniej nie w typowy dla siebie sposób.
23 października 2023

Ukochana bohaterka Stephena Kinga wyrusza w pościg za najbardziej przerażającymi ze wszystkich jej dotychczasowych przeciwników.
19 września 2023

Czasami dorastać znaczy stanąć twarzą w twarz z demonami, które cię prześladują.
29 marca 2021

„Jest krew...” to cztery nowe, znakomite opowieści Stephena Kinga.
29 kwietnia 2020

Jeśli nie czytaliście jeszcze tej słusznie uznawanej za jedną z najlepszych powieści Kinga, nadróbcie to jak najszybciej – naprawdę warto!
08 września 2017

W „Końcu warty” pisarz wrócił do tego, z czego jest najbardziej znany i za co kochają go czytelnicy na całym świecie: do elementów paranormalnych.
04 lipca 2016

To już dziś! Swoją premierę ma "Koniec warty" - zamknięcie kryminalnej trylogii Stephena Kinga, której bohaterem jest emerytowany detektyw Bill Hodges.
08 czerwca 2016

W czwartek premierę miało "Lśnienie" Stephena Kinga - w wersji audio. To pierwszy horror w formie superprodukcji zrealizowany przez polski serwis audiobookowy Audioteka. W ...
25 kwietnia 2016

W „Bazarze złych snów” Stephen King zebrał swoje najnowsze opowiadania. Każdy utwór poprzedzony jest krótkim wstępem przedstawiającym jego genezę.
06 listopada 2015

Od dziś na księgarnianych półkach znajdziecie "Znalezione nie kradzione" - kontynuację „pierwszego kryminału detektywistycznego” w twórczości Stephena Kinga, czyli ...
10 czerwca 2015

W „Panu Mercedesie” amerykański pisarz bardzo sprawnie operował znanymi już schematami, właściwie budując z nich powieść – tutaj natomiast wykracza poza schematy i ...
08 czerwca 2015

Od dziś w księgarniach znajdziecie piąte już wydanie powieści "Uciekinier" Stephena Kinga - dysptopijnej wizji przyszłości, w której brutalne teleturnieje i reality shows ...
01 kwietnia 2015

Swoją polską premierę ma dziś najnowsza powieść Stephena Kinga - "Przebudzenie". To mroczna, elektryzująca powieść o tym, co może istnieć po drugiej stronie życia.
13 listopada 2014

Radosne wieści dla fanów twórczości Stephena Kinga - od zeszłego tygodnia ukazały się wznowienia aż pięciu powieści mistrza horroru. "Bezsenność", "To", "Cujo", ...
11 sierpnia 2014

Kingowi udało się stworzyć kryminał idealny na wakacje: niezbyt ciężki, niezbyt skomplikowany, niezbyt mroczny, a jednak przyjemnie wciągający.
11 lipca 2014

"Pan Mercedes" to najnowsza, wyczekiwana przez fanów powieść Stephena Kinga. To także debiut pisarza w gatunku kryminału detektywistycznego. Premiera już jutro.
03 czerwca 2014

Zmierzyć się z kontynuacją powieści uwielbianej przez czytelników to nie lada wyzwanie. Według mnie Kingowi się udało.
27 września 2013

Jesteście fanami twórczości Stephena Kinga? Pamiętacie małego chłopca obdarzonego niezwykłą mocą? Chłopca nękanego przez duchy? Chłopca uwięzionego w odludnym hotelu ...
24 września 2013

A może powrót do klasyki? "Zielona mila" to jedna z najsłynniejszych powieści Stephena Kinga. Tydzień temu ukazało się już siódme jej wydanie.
09 sierpnia 2013

"Uciekinier" Stephena Kinga to przerażająca wizja Ameryki ze zdegradowanym środowiskiem naturalnym, wyraźnym podziałem na dwie klasy społeczne (biednych oraz bogatych) i ...
06 sierpnia 2013

Według wydawcy "Joyland" to „jednocześnie kryminał, horror i słodko-gorzka opowieść o dojrzewaniu”. Niestety, po lekturze nie mogę się z tym zgodzić.
21 czerwca 2013

"Joyland", najnowsza powieść mistrza grozy Stephena Kinga, światową premierę miała zaledwie dwa dni temu, a już dziś trafiła do polskich księgarń.
06 czerwca 2013

Stephen King jest bez wątpienia jednym z najsłynniejszych autorów powieści grozy. Nie dziwią więc kolejne wznowienia jego książek. Tym razem doczekała się go ...
30 kwietnia 2013

I wszelkie rozwiązania grozy są tu utarte, klasyczne, wyjęte z almanachów gatunku – groza tu przeważnie bawi, daje gorzki humor i – gorzką, społeczną satyrę. King ...
14 marca 2008

W sprzedaży od 12 XII.
12 grudnia 2007

Już w sprzedaży (28-29.IX)
30 listopada 2007

Trzeba nadmienić, że stosując przy tej powieści wartościujący termin krytycznoliteracki „lichota”, używam go relatywnie. To znaczy: na poziomie, do którego ...
12 października 2007
