Modlitwa niewiernej, Florencia Etcheves

Autor: Justyna Nowicka
Data publikacji: 07 lipca 2022

Modlitwa niewiernej

Autor: Florencia Etcheves
Przekład: Katarzyna Lebiedzińska
Wydawnictwo: Letra
Premiera: 20 kwietnia 2022
Liczba stron: 248

Fałszywa fasada

Dom – miejsce, gdzie powinniśmy czuć się najbezpieczniej. Przystań, której zadaniem jest koić i dawać schronienie przed wirem problemów wciągających wszystko, co stoi na jego drodze. Szczęśliwy jest ten, komu dom daje poczucie takiego ukojenia i spokoju. I biedny ten, kto je mając, zostaje brutalnie go pozbawiony.

Gloriana i Minerva to dwie młode kobiety, które wynajmują wspólnie jedną część bliźniaka. Niestety, w ich wypadku dom nie do końca okazuje się miejscem ukojenia: pewnego dnia zwłoki Gloriany zostają odnalezione w sypialni dziewcząt. Wszystko wskazuje na to, że ktoś się włamał i ją zamordował. Jak po czymś takim wrócić do tego miejsca i normalnie w nim funkcjonować? 

Śledztwo w tej sprawie przypada w udziale Francisco Juanezowi – jednemu z najlepszych policjantów w Buenos Aires. Na podstawie rozmów ze świadkami i bezpośrednich kontaktów z Minervą dość szybko udaje mu się ustalić, że obydwie dziewczyny były wyniosłe i niezbyt dobrze wychowane. Pogardzały innymi, używając ich jedynie do swoich celów. Taki charakter ofiary tym bardziej nie ułatwia odnalezienia tego, kto mógłby być jej nieprzychylny. 

Byłam bardzo ciekawa tej książki. Liczyłam na to, że siedząc w skorupce europejskich, czy północnoamerykańskich thrillerów, rozbiję ją od środka pozycją argentyńską. Poniekąd się udało: powieść miała odrobinę inny styl i dynamikę. Była obiecująca – ale mam wrażenie, że na tych obietnicach się skończyło. Bohaterowie byli nieco przezroczyści i płascy. Autorka opisywała ich, niejednokrotnie wprost nazywając zimnymi, nieuprzejmymi etc., jednak mam wrażenie, że nic za tym nie szło. Nie wystarczy włożyć w usta bohatera kilku chamskich i niestosownych wypowiedzi, żeby stał się w tych cechach autentyczny. Coś musi za tym stać, być wiarygodne i przekonujące. W „Modlitwie niewiernej” nie było. Nie czuć było tej lekkości, którą pisarze obdarzają swoich bohaterów, tej, dzięki której nie muszą nas potem przekonywać, że dana postać jest taka, a nie inna – my to po prostu czujemy, widzimy, dlaczego taka jest, kto przyczynił się do tego, że nie potrafi inaczej. Nikt nie musi nam wprost pewnych rzeczy tłumaczyć, da się je wyczytać między słowami. W tej powieści musiało być to najwidoczniej dopisane drobnym druczkiem, którego nie udało mi się doczytać. 

Szefie, wiem o czym do szefa mówię. Trup z pieniędzmi to szambo. Jeśli nie złapiesz mordercy, bliscy ofiary już się postarają o to, żebyś stracił pracę. Dla nich jesteś niewolnikiem. Ja wolę trupa bez pieniędzy – dla tych ludzi jesteśmy bohaterami. 

Generalnie cała powieść poprzetykana była takimi opisami. Takimi, które miały wprost powiedzieć czytelnikowi coś, czego w zasadzie mógłby domyślić się sam, uważnie czytając książkę. Nierówności społeczne, pogarda i wyniosłość bogaczy wobec biednych. Po każdej scenie ukazującej tego typu zachowanie autorka koniecznie potwierdzi wam, że to właśnie widzieliście, żebyście się nie zgubili. Podpowie, że ktoś tu kogoś obraża, wykorzystuje swoją pozycję. To trochę jak z ludźmi, którzy oznajmiają w swoich mediach społecznościowych, że pada śnieg czy świeci słońce. Tak jakby zakładali, że im znajomym ktoś zamurował okna i nie są w stanie tego zobaczyć. 

Historia również nie poraziła. Była bardzo prosta, aż za prosta. Zakończenie nieszczególnie mnie zaskoczyło. Fabuła cały czas kręciła się wokół tych samych osób i wątków, dlatego na końcu nie było wielkiego wow, które przewróciłoby do góry nogami to, czego czytelnik dowiedział się do tej pory. To trochę tak, jakby ciągle budować wieżę z tych samych klocków i liczyć na to, że bez dokładania kolejnych, uda się ustawić bardziej imponującą budowlę. Wszystkie wątki zostały potraktowane po macoszemu, zaczęte, rozgrzebane, mówiąc kolokwialnie, i tak pozostawione. 

Jeśli lubicie historie dynamiczne, nieodkładalne, takie, w których chcielibyście z chęcią pomóc śledczemu w pracy, byle tylko szybciej poznać zakończenie, to „Modlitwa niewiernej” nie jest dla was. Mimo że króciutka, niewielka objętościowo, dłuży się i nuży. Z pewnością nie znalazłaby się na liście książek, które mogłabym komukolwiek polecić.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Modlitwa niewiernej" Florencia Etcheves

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Modlitwa niewiernej, Florencia Etcheves

Znana z zaangażowania w sprawy społeczne Etcheves opisuje w swoich książkach brutalny świat wyścigu po władzę i wpływy, poddając krytyce wszechobecną chciwość i ...

06 maja 2022

NOWOŚĆ

Cornelia, Florencia Etcheves

Mroczny, tajemniczy i wciągający kryminał opowiadający o tym, że nic nie jest takie, jakie się z pozoru wydaje. Premiera już w przyszłym tygodniu!

29 września 2021