Miasteczko Twin Falls, Loreth Ann White

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 17 listopada 2022

Miasteczko Twin Falls

Autor: Loreth Anne White
Przekład: Ewa Ratajczyk
Wydawnictwo: Mando
Premiera: 23 listopada 2022
Liczba stron: 400

Kryminalny teatr

„Miasteczko Twin Falls” to druga – po „Naszym idealnym małżeństwie” – powieść Loreth Ann White przetłumaczona na język polski. I mam nadzieję, że nie ostatnia, bo znalazłam w tej książce wszystko, czego oczekuję od kryminału: duszną atmosferę małej, zamkniętej społeczności, w której aż kipi od sekretów i kłamstw, wiarygodne postaci, rosnące napięcie, zwroty akcji i mylne tropy, zmuszające do zachowania czujności niemal do ostatnich stron. A zaczyna się… brakiem zagadki.

Trinity Scott, autorka podcastu „To zbrodnia”, przyjeżdża do Twin Falls, kanadyjskiego miasteczka, w którym ponad dwadzieścia lat wcześniej została zamordowana Leena Rai. Do brutalnego pobicia i utopienia nastolatki przyznał się wówczas jej nauczyciel, Clayton Pelley. Nie ma zatem w tej zbrodni żadnej tajemnicy, ale Trinity w swoim podcaście pyta: „Dlaczego normalna uczennica w normalnym małym miasteczku na Wybrzeżu Północno-Zachodnim nagle staje się ofiarą tak potwornego zdarzenia?”. I próbuje na to pytanie odpowiedzieć, a żeby to zrobić, musi porozmawiać z ludźmi zaangażowanymi w tę sprawę. Nie wszyscy jednak chcą mówić, bo nie wszyscy mają ochotę wracać wspomnieniami do tamtych czasów. Największą niespodzianką okazuje się to, sam Pelley, który milczał na temat zabójstwa od chwili, kiedy się do niego przyznał, teraz przerywa ciszę – by stwierdzić, że to nie on zabił Leenę…

Morderstwo i następujący po nim proces ścigania jest swego rodzaju teatrem, teatrem makabry. Morderstwo kieruje uwagę na patologie w naszych społecznościach. Chętnie ten spektakl oglądamy, bo morderstwo wyjawia fakty na temat nas samych – takie, od których nie możemy odwrócić wzroku. […] A żeby zrozumieć morderstwo w danej społeczności, należy dokładnie zbadać istniejące w miasteczku napięcia. 

Trinity zatem bada, rozmawiając – czy raczej: próbując rozmawiać – z mieszkańcami Twin Falls, którzy byli świadkami wydarzeń sprzed ponad dwóch dekad. Ówcześni szkolni koledzy i koleżanki ofiary to dziś już dorośli ludzie z własnymi rodzinami i problemami, a prowadząca śledztwo w sprawie śmierci Leeny Rai detektyw Rachel Walczak jest obecnie na emeryturze i zajmuje się rolnictwem. Wszyscy jednak wciąż pamiętają o tej sprawie, bo nieodwracalnie zmieniła życie większości.

Autorka prowadzi narrację dwutorowo, dzieląc rozdziały na „wtedy” i „teraz”. W czasach współczesnych towarzyszymy przede wszystkim Trinity, z kolei głównym przewodnikiem po świecie „wtedy” jest właśnie Rachel. Towarzyszymy jej w kolejnych krokach śledztwa, jesteśmy też świadkami, jak praca policjantki wpływa na jej życie rodzinne. Rachel w pewnej chwili stwierdza, że ze śmiercią Leeny Twin Falls straciło swoją niewinność. Ale czy na pewno? Może to miasteczko nigdy nie było niewinne? Na kartach powieści regularnie powraca pytanie: „Skoro potrzeba całej wioski, żeby wychować dziecko, czy potrzeba także całej wioski, by je zabić?”. Czy zatem każdy w Twin Falls jest trochę winny śmierci wycofanej nastolatki, która nie do końca rozumiała grupowe zależności, która z całych sił próbowała dopasować się do rówieśników, ale nigdy jej się to nie udało, która pocieszenia szukała w pisaniu? Ale jest jeszcze jedno, równie ważne pytanie: dlaczego Clayton Pelley po dwudziestu latach zmienił zdanie w kwestii swojej winy?

Choć ciężar narracji niosą głównie Trinity i Rachel, autorka przerzuca też perspektywę na inne postaci. Robi to w krótkich rozdziałach, prezentując migawki z życia mieszkańców miasteczka. To pozwala nam obserwować wydarzenia z różnych stron i zwiększa dynamikę opowieści. Temu samemu celowi służy również prowadzenie narracji w czasie teraźniejszym – miałam wrażenie, że nieustannie zerkając bohaterom przez ramię, sama staję się częścią tej historii. 

„Miasteczko Twin Falls” – które z „Miasteczkiem Twin Peaks” łączy obok tytułu atmosfera, choć w powieści Loreth Anne White wszystko jest jak najbardziej realne – to jedna z tych książek, w których prawda kryje się tuż pod powierzchnią. Już, już wydaje nam się, że lada moment ją poznamy, że kolejna strona odkryje tajemnicę i dowiemy się, kto zawinił, tymczasem pewne kwestie do końca pozostają ukryte. A wplecenie w fabułę współczesnego elementu – podcastu – zdecydowanie wyszło tej powieści na dobre. Krótko mówiąc: jeśli tylko lubicie powieści o sekretach małych miasteczek, odwiedźcie Twin Falls!

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Miasteczko Twin Falls" Loreth Anne White

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Miasteczko Twin Falls, Loreth Anne White

Bądź czujny. W każdym z nas czai się bestia.

23 listopada 2022