Mgła, Kamila Bryksy

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 05 lutego 2024

Mgła

Autor: Kamila Bryksy
Wydawnictwo: Mięta
Premiera: 24 stycznia 2024
Liczba stron: 288
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Prawda lepsza od kłamstwa?

Niektórzy twierdzą, że prawda zawsze jest lepsza od kłamstwa, niezależnie od tego, jak bolesna może się okazać. Dla innych ważniejszy jest spokój, nawet jeśli oznacza życie w kłamstwie. Po której stronie opowie się Ewelina, bohaterka powieści „Mgła” Kamili Bryksy?

Na jednej z ławek w centrum handlowym już po jego zamknięciu siedzi kobieta. Kiedy ochroniarz chce jej uświadomić, że powinna opuścić budynek, słyszy, że kobieta nie wie, jak się nazywa ani jak tu dotarła, nie wie też, dokąd powinna pójść. Okazuje się, że to Ewelina Dobrzycka. Kiedy wraca do domu, jej mąż robi wszystko, by przywrócić jej wspomnienia. Ale… czy na pewno? A może Karol manipuluje faktami i zdradza tylko to, co chce zdradzić, by pokazać swoją wersję prawdy? I co takiego sprawiło, że Ewelina niczego nie pamięta?

Mgła, metafora zagubienia, to nośny motyw, szczególnie w kryminałach i thrillerach. W tej powieści niesie ona podwójny przekaz. Umysł człowieka, który utracił pamięć, przypomina przecież krajobraz spowity gęstą mgłą, z której czasami wyłaniają się pojedyncze wspomnienia. Ale to nie wszystko: kłamstwa i tajemnice sprawiają, że ludzie błądzą niczym we mgle. I właśnie kłamstw i tajemnic jest w książce Kamili Bryksy bardzo dużo. Może nawet trochę zbyt dużo – bo fakt, że właściwie każdy tutaj skrywa coś przed innymi i zrobi wiele, by nie wyszło to na jaw, sprawia, że powieść nieco traci na wiarygodności.

Ale sam pomysł na fabułę „Mgły” uważam za interesujący i dobrze zrealizowany. W pewnej chwili czytamy, że bohaterka chciałaby „nie pamiętać”, bo to: „Czysta karta. Nowy początek. Świeży start”. A może wprost przeciwnie, może utrata pamięci to przekleństwo? Każdy przecież może zmanipulować dotkniętą nią osobę, wmówić jej coś, co nie jest prawdą. Razem z Eweliną obserwujemy zatem jej męża i rodzinę, próbujemy zrozumieć, dlaczego robią to, co robią, i mówią to, co mówią. Poruszamy się jak we mgle, próbując wyłowić z niej kontury czegoś znajomego, by choć trochę osadzić się w rzeczywistości. Świetnie oddaje to przemyślana konstrukcja: powieść została podzielona na dwie części, skryte pod wymownymi tytułami „Kłamstwo” i „Prawda”, a w poszczególne rozdziały wpleciono wspomnienia bohaterki, które odkrywają skrawki jej przeszłości. Nie są jednak osadzone w konkretnym czasie, a to dobrze buduje napięcie. Szkoda co prawda, że autorka wyraźną perspektywę konkretnego bohatera utrzymała tylko we wspomnieniach Eweliny, w pozostałej części tekstu narracja się rozmywa (jako dysonans odczuwam sytuacje, kiedy na przykład opowieść prowadzoną oczami Eweliny przerywają myśli jej męża). Można to co prawda uzasadnić fabularnie, ale przez to żadnego bohatera nie poznajemy tak dobrze, jak byśmy chcieli. Co za tym idzie, zabrakło mi trochę psychologicznej podbudowy postaci, czasami po prostu nie rozumiałam ich zachowań czy emocji. Ale z drugiej strony dzięki temu powieść nie jest zbyt przegadana, skupiamy się na tym, co się dzieje.

Im dalej w głąb fabuły, tym więcej w tej powieści emocji i wydarzeń, które pozwalają postawić „Mgłę” na półce z podpisem „kryminał”. Ta historia toczy się w Gdańsku, ale mogłoby dziać się wszędzie, bo miasto ani morze nie mają tu znaczenia. To nie jest jedna z tych książek, w których tło jest czymś więcej niż tłem. To uniwersalna opowieść o złych wyborach i ich konsekwencjach, o prawdzie i kłamstwie (tak, prawdę i kłamstwo odmieniam w tej recenzji przez wszystkie przypadki, ale to właśnie one są osią historii opowiedzianej przez Kamilę Bryksy), o tym, jak bardzo pozory mogą mylić i jakie maski nosimy na co dzień. „Mgła” zmusza do zastanowienia się nad tymi kwestiami – i choćby z tego względu warto po nią sięgnąć.

 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Mgła" Kamila Bryksy

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Mgła, Kamila Bryksy

Czasami najlepsze, co możesz zrobić, to podjąć bardzo złą decyzję.

24 stycznia 2024