Martwy ptak, Maciej Kaźmierczak

Autor: Marcin Dorochowicz
Data publikacji: 13 maja 2021

Martwy ptak

Autor: Maciej Kaźmierczak
Wydawnictwo: Muza
Premiera: 14 kwietnia 2021
Liczba stron: 480

Makabryczne morderstwa w Łodzi i utalentowana rysowniczka

Łodzią wstrząsają makabryczne zbrodnie. Morderca okalecza swoje ofiary, odcinając im palce i umieszczając w ustach martwe ptaki. Całość zdaje się krwawą i brutalną sztuką. Zbrodnie są na pierwszy rzut oka idealnie zaplanowane: sprawca nie zostawia żadnych śladów. Do czasu. 

Sprawę prowadzi para śledczych – komisarz Krzysztof Kyrcz oraz podkomisarz Kamila Szolc. Ale to, co dzieje się w Łodzi, interesuje też innych, między innymi Laurę Wójcik, młodą rysowniczkę, która fascynuje się śmiercią, szczególnie śmiercią ptaków. Dziewczyna zostaje wciągnięta w wydarzenia za sprawą swoich rysunków, cieszących się sporą popularnością w mediach społecznościowych. Okazuje się bowiem, że przedstawiane są na nich ofiary łódzkiego mordercy. Co łączy Laurę z tymi zbrodniami i czy mają one związek z jej przeszłością?

To debiutancki kryminał Macieja Kaźmierczaka (choć nie pierwsza jego książka), który prowadzi w mediach społecznościowych stronę o nazwie „Lepiej nie będzie”. Fanpage ma wydźwięk pesymistyczny, a sam autor przyznaje, że w życiu także jest raczej pesymistą. I to w tej książce widać: atmosfera daleka jest od sielankowej i radosnej. „Martwy ptak” to mroczny, momentami wręcz duszący klimat, problemy życiowe i trudne relacje.

Choć kryminał ten zalicza się do policyjnych, to śledztwo jest tu zepchnięte na drugi plan. Owszem, towarzyszymy Kyrczowi i Szolc w próbach złapania sprawcy, poznajemy ich relacje, to kim są dla siebie, a także – w niedużym stopniu, ale jednak – ich życie prywatne, niemniej Kaźmierczak znacznie więcej uwagi poświęca Laurze. Jak wobec powyższego można wywnioskować, główną bohaterką powieści jest więc właśnie ona. Postać sympatyczna, dająca się lubić, choć z drugiej strony raczej mało optymistycznie nastawiona do życia, niemniej jej pesymizm jest uzasadniony fabularnie. Laura to świetnie skonstruowana bohaterka: Kaźmierczak wnikliwie prezentuje jej osobowość, emocje, potrzeby, dzięki czemu nie jest ona postacią płaską, sztuczną, tylko jak najbardziej naturalną, pełnokrwistą. Oczywiście pojawiają się tu też inne postaci: jej współlokatorka Natalia, o której niewiele się dowiadujemy, tajemniczy Karol, z którym Laura utrzymuje kontakt, i Julia, młoda dziennikarka z Ukrainy. No i para śledczych: Krzysztof Kyrcz i Kamila Szolc, o których trudno mi wyrobić sobie zdanie – niemniej do grona moich ulubionych śledczych w kryminałach dość trudno będzie mi ich włączyć.

Akcja powieści jest dwutorowa: czytelnik uczestniczy w śledztwie policyjnym i towarzyszy Laurze. Tempo jest w sam raz: fabuła nie wlecze się żółwim tempem ani nie pędzi z zawrotną szybkością. Kolejne elementy tej układanki są przedstawiane stopniowo. Intryga do pewnego momentu wydaje się prosta, to znaczy autor czasem jednoznacznie wskazuje na winę określonej postaci – ale im dalej w fabułę, tym sprawy bardziej się komplikują. I choć opisywane morderstwa są naprawdę brutalne, Kaźmierczak nie epatuje krwawymi scenami. Całość jest więc całkiem dobrze wyważona.

Dla równowagi muszę wspomnieć o tym, co mi się w książce nie podobało. Za dużo tu wtrętów politycznych, które nic nie wnoszą z punktu widzenia fabuły. Za dużo także w moim odczuciu scen intymnych. W ich przypadku można wprawdzie powiedzieć, że są uzasadnione przez zachowanie Laury, jej pragnienia czy charakter, lecz momentami czułem po prostu przesyt.

Mimo wszystko uważam, że to bardzo interesujący kryminał. Maciej Kaźmierczak potrafi tworzyć ciekawe, wyraziste i zapadające w pamięć postacie i ma dobry pomysł na fabułę, którą prowadzi umiejętnie. Do tego, oczywiście, intryga kryminalna, której rozwiązanie wcale nie jest takie oczywiste, jak mi się w pewnym momencie wydawało. Gdybym miał oceniać „Martwego ptaka” w skali 0–10, książka dostałaby mocną siódemkę. Nie będę udawał, że ten kryminał mnie zachwycił czy zwalił z nóg, jest to jednak bardzo solidna lektura. Jeśli Maciejowi Kaźmierczakowi w następnych powieściach uda się wyeliminować elementy, które niewiele wnoszą do fabuły, z jego pisania może wyjść coś rewelacyjnego. Bo talent bez wątpienia ma.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Martwy ptak" Maciej Kaźmierczak