Inspiracja, Adrian Bednarek

Autor: Justyna Nowicka
Data publikacji: 09 lipca 2020

Inspiracja

Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 31 maja 2020
Liczba stron: 510
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

 

Zbrodnia jako terapia

Artystę fascynuje zbrodnia, ponieważ jest przerażająca i odrażająca zarazem. Przerażająca, ponieważ zbrodniarz łamie zakazy, i odrażająca, ponieważ odkrywamy, że istota ludzka – my sami – jest zdolna do najgorszych wykroczeń. Nasza podobizna odbija się w zwierciadle zbrodni.

Te słowa Roberta Badintera, francuskiego polityka i prawnika, w pełni oddają obraz głównego bohatera powieści „Inspiracja”. Oskar Blajer to dwudziestotrzyletni chłopak, piszący opowiadania kryminalne. Natchnienia szuka w głośnych zbrodniach.  Poznajemy go na pogrzebie miejscowej nastolatki, zamordowanej i odnalezionej przez własnego dziadka na terenie jego miejsca pracy.

Obserwuję ludzi, przyglądam się grupkom młodzieży, szukam podejrzanych typów, którzy przyszli bez towarzystwa i dziwnie się alienują. Podobnie jak wy zakładam, że wśród tłumu żałobników można spotkać mordercę.

Tego typu zajęcie jest dla Oskara formą terapii i oderwania się od rzeczywistości. Przepracowuje w ten sposób traumatyczne przeżycia, których nie jest w stanie wymazać z pamięci.

Zbrodnia jest w tej powieści zdecydowanie głównym motywem. Teoretycznie nic w tym dziwnego – wszak mamy do czynienia z powieścią kryminalną. Jednak u Adriana Bednarka stanowi ona nawet główny temat rodzinnego grilla: między karkówką a łykiem wina bohaterowie dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat grasującego w okolicy seryjnego mordercy.  Oskar rozpoczyna prywatne śledztwo. Jego przeszłość, teraźniejszość i ewentualna przyszłość splatają się, tworząc szereg zagadek, dylematów i trudnych decyzji. Jedyna osoba, z którą mógłby podzielić się swoimi problemami – jego dziewczyna Luiza – jest jednocześnie tą, którą za wszelką cenę stara się chronić.

Tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt… Zaczynają się mnożyć sytuacje, które wywołują poczucie nierealności. Główny bohater robi rzeczy, których zwykły człowiek by nie zrobił. Jego decyzje są zaskakujące i szalone. Niczym James Bond postanawia rozprawić się sam z całym otaczającym go złem. Wszystko ma dokładnie zaplanowane, poukładane, nie dopuszcza możliwości niepowodzenia. W pewnym momencie przestaje kontaktować się ze znajomym policjantem. Uważa, że ten zepsuje (!) jego śledztwo. Jest przekonany, że w przeszłości policjant również by sobie nie poradził, gdyby nie on. Brzmi to nieco śmiesznie i naiwnie.

Również  w historii rodziny Luizy jest kilka bardzo naciąganych wątków. Tych jednak nie będę zdradzać, ponieważ w dużej mierze to właśnie one budują historię.

Tym, co zdecydowanie wybija się na plus, jest język. Adrian Bednarek bawi się nim znakomicie. Dialogi i wypowiedzi głównego bohatera są zabawne, ale jednocześnie (co trudne) nieprzerysowane. Czytając, nie ma się wrażenia, że jest to fikcyjny chłopak rozwiązujący zagadkę kryminalną, ale kumpel, dobry kolega, z którym można pożartować i powymieniać przytyki. Oskar jest w tej kwestii bardzo ludzki, bliski i autentyczny. To, po jego bohaterskich wyczynach, nieco go oswaja i przybliża do czytelnika.

Do zalet tej powieści warto też zaliczyć fakt, że historia jest budowana logicznie i z sensem. Abstrahując od tych kilku mało realnych wątków, o których wspomniałam, wszystko następuje po sobie w sensowny i poukładany sposób. Nie ma luk i niedopowiedzeń, a żadna z części historii nie jest zbędna. Każde zdanie i słowo wydają się na coś naprowadzać.

Zdziwiłam się, że po ujawnieniu, kto jest Zabójcą Nimfetek, nadal pozostało mi tyle tekstu do przeczytania. Szybko okazało się jednak, że powieść ma jeszcze drugie dno, a wręcz drugie zakończenie.

Od kilku lat moje serce było zamrożone, a ona w ciągu kilku minut sprawiła, że lód zaczynał topnieć. Za niczym tak w życiu nie tęskniłem jak za pozytywnymi uczuciami.

Po raz kolejny jednak los pokazał chłopakowi, że nic nie jest dane raz na zawsze, a utrata czujności może odebrać wszystko. Brzmi banalnie? Być może. Autor jednak zbudował tę historię niebanalnie. Warto ją przeczytać i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Ja nie czuję się zawiedziona, wręcz przeciwnie. Kilka ostatnich stron – a nawet zdań – jest na tyle otwartych i intrygujących, że czekam z niecierpliwością na wrzesień i kontynuację przygód Oskara Blajera. Muszę się przekonać, do jakiej „Obsesji” doprowadziła „Inspiracja”. W międzyczasie zaś na pewno z chęcią poznam wcześniejsze książki Adriana Bednarka.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Inspiracja" Adrian Bednarek

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Inspiracja, Adrian Bednarek

Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni... Premiera nowej powieści Adriana Bednarka już dziś!

31 maja 2020

RECENZJA

Córeczki, Adrian Bednarek

„Córeczki” to opowieść o zemście, serwowanej – wbrew znanemu powiedzeniu – na gorąco. Tak gorąco, że wręcz parzy.

28 października 2019

NOWOŚĆ

Córeczki, Adrian Bednarek

Wspólna tajemnica jednoczy bardziej niż więzy krwi. Już dziś pod naszym patronatem ukazały się „Córeczki” Adriana Bednarka.

09 października 2019

NOWOŚĆ

Skazany na zło, Adrian Bednarek

Jedno wydarzenie. Jedna decyzja. Jeden błąd. I twoje życie już nigdy nie będzie takie samo.

12 października 2018