
Wydawało się, że poczynania mordercy zwanego Inkwizytorem dobiegły końca. Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie. Około dwóch lat po wydarzeniach opisanych w „Znachorze”, gdy policja uznała Inkwizytora za zmarłego, wszystko wskazuje na to, że powrócił. A może to jego naśladowca?
Jak widać, „Inkwizytor” Michała Śmielaka to kontynuacja powieści „Znachor”. Do znanych czytelnikom z pierwszej części Krzyśka i Henry’ego zgłasza się celebryta uważany za uzdrowiciela, Jan Sarna. Dostał list, który wskazuje na to, że znalazł się on na celowniku Inkwizytora. Kiedy w telewizyjnym programie na żywo wróżbita w widowiskowy sposób ginie (jeśli w ogóle można tak mówić o morderstwie), staje się jasne, że żarty się skończyły. Grupa Sabat zostaje powołana ponownie.
„Inkwizytor” przynosi jeszcze więcej tego, co dostaliśmy w „Znachorze”. Mnie to akurat bardzo cieszy, gdyż przy pierwszym tomie bawiłem się znakomicie. Jest tu zatem sporo ciekawostek historycznych – i podobnie jak w poprzedniej części tego cyklu, są one podane nienachalnie, w taki sposób, że nawet osoby, które nie interesują się historią, nie powinny zniechęcić się do lektury. W drugim tomie znajdziemy również sporo ciętego humoru – znów w trakcie lektury niejednokrotnie śmiałem się na głos. Oczywiście, jak na kryminał przystało, są tu też brutalne morderstwa i szczegółowe opisy tortur, jakim Inkwizytor poddaje swoje ofiary.
W książce wracają znane i lubiane (te niekoniecznie lubiane również) postaci. Pojawiają się także nowi bohaterowie. Krzysiek doszedł do siebie po wydarzeniach ze „Znachora”, choć rzecz jasna nie zapomniał o tym, co przeszedł. Zaprzyjaźnił się z Henrym, panowie spędzają razem sporo czasu, który upływa im na zakrapianych posiedzeniach. Henry poniekąd został bohaterem, ale rozgłos nie za bardzo mu się podoba. Wszystkiemu winien jest Kazimierz Barszczyk, pseudonim „Żurek”. Przyznam, że Żurek był jedną z tych postaci, których nie polubiłem w „Znachorze”, i „Inkwizytor” tego nie zmienił. Z nowych bohaterów warto wspomnieć o pani prokurator Dobrawie Wareckiej:
I niech was nie zmyli jej piękne imię oraz łagodna powierzchowność, jest żywym przykładem powiedzenia, że gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
Cała grupa Sabat jest bardzo zdeterminowana, by dopaść sprawcę lub sprawców wydarzeń, które ożywiły przykre wspomnienia i ponownie obudziły strach.
„Inkwizytor” Michała Śmielaka to – podobnie jak „Znachor” – mroczny, mocny kryminał pełen brutalnych morderstw oraz opisów tortur, które autor przełamuje humorem i ciekawostkami historycznymi. Tych, którzy polubili pierwszą powieść z cyklu, na pewno nie zawiedzie. Styl autora pozostaje lekki i przyjemny, co usprawnia i umila czytanie. A zakończenie książki sugeruje, że możemy doczekać się trzeciego tomu –a zatem będzie kolejna okazja, aby miło spędzić czas.
Michał Śmielak w swojej najnowszej powieści zaprasza nas do Sosnowca. I już od pierwszych stron wiadomo, że nie będzie to ani miła, ani spokojna wycieczka.
04 maja 2026

Mroczny kryminał o winie, przeznaczeniu i przeszłości, przed którą nie można uciec.
22 kwietnia 2026

Najnowsza powieść Michała Śmielaka zostaje w głowie po skończeniu lektury – a to w tym gatunku jedna z najwyższych rekomendacji.
18 stycznia 2026

Dwudziestego trzeciego grudnia cała Polska szykuje się do świąt Bożego Narodzenia. Ryszard zgodnie z rodzinną tradycją wyrusza do Lasu Ponurego po świąteczną choinkę i ...
05 grudnia 2025

Jak bardzo żywe mogą być legendy? Co może zbudzić zło? I przede wszystkim – jak je ponownie uśpić?
23 lipca 2025

Coś czai się we mgle…
06 listopada 2024

Michał Śmielak wrzuca swoich bohaterów w górski, duszny klimat, budując atmosferę niepokoju i zwodząc czytelnika w ślepe zaułki, gdy wydaje się, że rozwiązanie zagadki ...
05 czerwca 2024

Michał Śmielak kolejny raz buduje duszną atmosferę małej społeczności, pokazując, że zło nigdy nie śpi…
14 listopada 2023

Michał Śmielak w kolejnej części serii o Glebie – bezczelnej, choć piekielnie skutecznej policjantce, która stara się dostosować do nowego życia z dala od zgiełku ...
23 czerwca 2023

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady…?
01 czerwca 2023

Czterech przyjaciół spędza trzy dni w górach. gdy beskidzkie opowieści, legendy i podania zaczynają ożywać, strach zajmuje miejsce radości.
13 marca 2023

Jeśli chcecie czegoś niesztampowego, trzymającego poziom i otulającego atmosferą grozy i niepokoju, sięgajcie po książki tego autora w ciemno.
23 lutego 2023

„Wnyki” to powieść, która mówi o tym, co ważne, zachowując jednocześnie klasę i poziom.
13 października 2022

Każdy może rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, nawet człowiek, który ma zdecydowanie zbyt dużo na sumieniu.
29 kwietnia 2022

„Znachor” okazał się mocnym kryminałem z wciągającym wątkiem obyczajowym i nie mniej ciekawymi postaciami, a jednocześnie opowieścią o życiu z chorobą i o ...
31 stycznia 2022

Ksiądz sprzedający fałszywe medaliki o cudownych właściwościach zostaje spalony żywcem przed swoim kościołem. Okoliczności zbrodni jasno wskazują na powrót ...
14 stycznia 2022

Autor obnaża ciemne i ponure zakamarki ludzkiej duszy – od wieków niezmiennie podatnej na kuszenie i skłonnej, aby tłumaczyć małe i nikczemne czyny wielkimi ideami.
10 września 2021
