
Ostatni Przystanek to wyjątkowe miejsce. Dzwonią tu osoby, które czują się przytłoczone przez życie i tracą nadzieję, że będzie lepiej. Wolontariusze nie oceniają ich wyborów i do niczego nie przekonują, ale próbują wlać w nich nieco optymizmu. Laura jest wolontariuszką Ostatniego Przystanku. Tyle że postawiła przed sobą zupełnie inny cel: przekonać ludzi do śmierci. W tym celu kłamie, manipuluje, nagina fakty. Bo osoby, które odebrały sobie życie, są jej trofeami.
Brytyjczyk John Marrs jest autorem przede wszystkim thrillerów psychologicznych i „Dobra Samarytanka” to kolejny przykład tego gatunku, który wyszedł spod jego pióra. Kolejny dobry przykład, warto dopowiedzieć. Znajdziemy tu klasyczne elementy tego gatunku, między innymi nacisk na psychikę postaci i narastające napięcie, do tego często stosowaną w thrillerach pierwszoosobową perspektywę. Coś jednak wyróżnia tę powieść. To główna bohaterka.
Zwykle w thrillerach psychologicznych pierwsze skrzypce gra osoba, która jest w jakiś sposób zagubiona, zmaga się z jakimś problemem, traumą czy lękiem. W „Dobrej samarytance” jest inaczej: Laura na pewno nie jest zagubiona (a przynajmniej nie w oczywisty sposób) i doskonale wie, czego chce. A my, czytelnicy, bardzo szybko przekonujemy się, że nie jest to postać, którą chcemy polubić. Bo jak polubić kogoś, kto jest skupiony wyłącznie na sobie, a na przykład o swojej córce mówi tak:
Nic nie mogłam poradzić na to, że trochę ją (…) nienawidziłam. Była jak mała wampirzyca, która wyssała ze mnie piękno i energię i przywłaszczyła je sobie.
Laura nie jest jedyną bohaterką tej powieści, bo mniej więcej w jednej trzeciej do głosu zaczyna dochodzić inny bohater: Ryan. To mężczyzna, którego życie rozpadło się po samobójczej śmierci ciężarnej żony. Oszalały z rozpaczy Ryan próbuje znaleźć winnego – i prywatne śledztwo prowadzi go właśnie do Laury.
Autor umiejętnie buduje napięcie – fundament każdego thrillera. Po spokojnym początku, który nieco wprowadza nas w klimat powieści, zaczyna dziać się coraz więcej i więcej. I chociaż wydawałoby się, że wszystko od początku jest jasne, to tylko pozory – sporo tu niespodzianek. Może nie zapierających dech w piersiach, ale nierzadko ściskających za gardło. Więcej, rzecz jasna, nie napiszę, bo musiałabym zdradzić to i owo z fabuły.
To, że czytało mi się tę książkę bardzo dobrze, nie sprawia, że nie dostrzegam pewnych fabularnych niezręczności (zdarza się, że bohaterowie postępują nie tak, jak podpowiadałaby logika, tylko tak, jak pasuje to autorowi, by wszystko poskładało się w całość). Wszystko jednak przykrywa przejmujący portret manipulatorki, która zawsze dostaje to, czego chce. Nawet jeśli chcielibyśmy jej współczuć, to chwilę potem czytamy o czymś, co nie zostawia w nas ani odrobiny ciepłych uczuć do tej bohaterki. A zakończenie? Cóż, Laura nie chciała dać nadziei swoim rozmówcom w Ostatnim Przystanku, a John Marrs nie daje nadziei swoim czytelnikom.
„Dobra samarytanka” to niepokojąca, mroczna historia o manipulacji i przekraczaniu granic, która zostawia nas z poczuciem dyskomfortu. Jeśli tego właśnie szukacie w thrillerach – sięgajcie śmiało. Chyba że temat samobójstw jest dla Was trudny, w takim wypadku lepiej odpuścić.
Ludzie dzwoniący pod numer Ostatniego Przystanku potrzebują nadziei. Potrzebują zapewnienia, że mają po co żyć. Ale niektórzy z nich trafiają do Laury. Laura nie chce, ...
21 maja 2026

Trzy kobiety. Trzy historie. Trzy tajemnice.
02 kwietnia 2026

5 listopada – Noc Ognisk. Kobieta budzi się wewnątrz koszmaru. Związana i zakneblowana leży w samym środku ogromnego ogniska. Dym gęstnieje, panika narasta. Płomienie są ...
21 października 2025

To nie jest książka, która zapisze się w pamięci na lata. Ale czytało mi się ją znakomicie, bo Marrs potrafi budować napięcie, bawić się formą i skutecznie ...
18 sierpnia 2025

Dom z marzeń czy dom z koszmarów?
06 sierpnia 2025

Gdybym miała w jednym zdaniu ująć, czym jest powieść „Co się skrywa między nami?”, powiedziałabym, że to opis relacji dwóch blisko spokrewnionych kobiet, na którą ...
20 maja 2021

Ten thriller to prawdziwe wyzwanie!
24 marca 2021

„Dopasowani” to rozrywkowa propozycja, która ani nie wymaga zbyt wiele od czytelnika, ani nie nudzi – także pod względem stylu.
03 stycznia 2018

„Dopasowani” Johna Marrsa to historia o znajdowaniu idealnego partnera dzięki badaniom DNA. Ale nawet „genetyczne bratnie dusze” mają swoje sekrety, nierzadko ...
17 października 2017
