
Nazwisko Agnieszki Jeż poznałam w 2023 roku – wpadła wtedy w moje ręce „Pomroka”, pierwsza część serii z Sonią Kranz, policjantką, która po życiowych zawirowaniach trafia na zapomniany posterunek na Dolnym Śląsku i powoli zapuszcza tu korzenie. Autorka debiutowała jednak kilka lat wcześniej powieściami obyczajowymi – i właśnie to doświadczenie dobrze widać w jej kryminałach, a „Czerwona nić” jest kolejnym tego przykładem.
Główną bohaterką powieści jest Ruta Rosieńska, starsza aspirant, która zaczyna pracę w niewielkiej miejscowości Rutka-Tartak na Suwalszczyźnie. Policyjne doświadczenie ma raczej skromne – po urodzeniu córki zamieniła posterunek na spokojną posadę w urzędzie. Ale teraz, kiedy córka jest już dorosła, a drogi jej i męża się rozeszły, Ruta postanawia wrócić do porzuconego niegdyś zawodu. W nowym miejscu pracy szybko trafia na sprawę, która od trzech dekad pozostaje nierozwiązana: brutalne morderstwo dwójki dzieci. Impulsem do ponownego przyjrzenia się tej historii jest znaleziony na strychu jednego z tutejszych domów dziewczęcy but przewiązany czerwoną nitką, który może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki sprzed lat.
Jest w książkach Agnieszki Jeż coś, co działa na mnie wyjątkowo kojąco. Może to kwestia tempa opowieści – wszystko dzieje się tu niespiesznie, bez gwałtownych zwrotów akcji i pogoni za sensacją. Dla części czytelników może to być wada, bo przecież współczesne kryminały przyzwyczaiły nas do nieustannego napięcia. Tutaj jest inaczej: autorka pozwala nam złapać oddech. Mnie taki rytm odpowiada. Lubię zanurzyć się w opowieści, która pozwala pobyć z bohaterami i wsłuchać się w ich codzienność.
Autorka ponownie sięga po motyw, który dobrze znamy z cyklu o Soni Kranz. Znów poznajemy kobietę stojącą na życiowym zakręcie, która zmienia miejsce zamieszkania i zaczyna wszystko od nowa. Można by zarzucić Agnieszce Jeż powtarzalność, ale według mnie to świadomy zabieg – dzięki temu lektura tej powieści jest trochę jak powrót do miejsca, które dobrze znamy. Nie szukamy w nim niespodzianek, tylko poczucia bezpieczeństwa. Paradoksalnie historia o niewyjaśnionej zbrodni okazuje się lekturą, która uspokaja.
To skupienie na głównej bohaterce sprawia, że „Czerwona nić” jest bardziej powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym niż klasycznym kryminałem. Owszem, osią fabuły pozostaje zbrodnia sprzed lat, ale samo śledztwo sprowadza się do czytania starych akt, rozmów z mieszkańcami i powolnego odgrzebywania wspomnień. Jednych to rozczaruje, inni odnajdą w tym wartość. A ja zaliczam się do tej drugiej grupy, zwłaszcza że autorka umiejętnie posługuje się słowem. Nie tylko główna bohaterka i cała opowieść tchną spokojem – powieściowy język również. Jeśli zatem ktoś szuka dynamicznego thrillera pełnego gwałtownych zwrotów akcji i nieustannego napięcia, może poczuć się zawiedziony „Czerwoną nicią”. Ale sięgnijcie po tę książkę, jeśli lubicie historie, w których ważniejsza od odpowiedzi na pytanie „kto zabił?” wydaje się próba zrozumienia ludzi i mechanizmów rządzących małymi społecznościami.
Góry pamiętają każdą krew. Nawet tę, którą zmył czas.
07 sierpnia 2026

Jedna nić. Dwa dzieciństwa. Trzydzieści lat milczenia.
13 marca 2026

Czas nie wymazuje zbrodni. Zakopuje je głębiej.
28 października 2025

Rytualny mord nawiązujący do mrocznej historii regionu czy spektakl przygotowany po to, by odwrócić uwagę policji?
26 marca 2025

Siła najnowszej powieści Agnieszki Jeż tkwi według mnie w połączeniu zwyczajności opisywanego świata, oszczędnego stylu i umiejętnie wyważonych proporcji między ...
30 grudnia 2024

Czy można zabić kogoś dwa razy?
28 sierpnia 2024

Mamy dla Was rozmowę z Agnieszką Jeż – autorką kryminalnego cyklu o komisarz Soni Kranz.
02 maja 2024

Wierzę w wizję świata, jaką przedstawia mi autorka.
29 kwietnia 2024

Komisarz Sonia Kranz powraca, a Dolny Śląsk wciąga ją coraz mocniej – zawodowo i prywatnie.
27 marca 2024

Mimo smutku wyzierającego z kart powieści – bijącego od „wiecznie jesiennego” Dolnego Śląska i pokiereszowanej rozpadem dotychczasowego życia Soni – jest w końcu ...
18 września 2023

Jak długo należy czekać, żeby zacząć się bać?
23 sierpnia 2023

W spokojnym Beskidzie Niskim zbrodnie raczej się nie zdarzały. Teraz na jednej śmierci się nie kończy...
29 czerwca 2022

Morderstwo opisane w tej książce jest takie… zwyczajne. I w tym tkwi siła tej powieści.
11 października 2021

Sierżant Jezierska znowu na tropie!
15 września 2021

Nie da się nie dostrzec podobieństwa „Szańca” do książek Agathy Christie.
13 września 2021

Podhale i Mazury – dwa odmienne światy, trzy różne zbrodnie. Jeden dług. Premiera już dziś!
24 lutego 2021

Debiut kryminalny uznanej autorki powieści obyczajowych: ironia, suspens i portret polskiej prowincji, który poraża realizmem.
02 września 2020
