Arszenik i stare obrazy, Jacek Getner

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 20 września 2021

Arszenik i stare obrazy

Autor: Jacek Getner
Wydawnictwo: Lira
Premiera: 14 lipca 2021
Liczba stron: 304
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Przypadkowe perypetie

Zacznijmy od tego, że „Arszenik i stare obrazy” to właściwie nie jest powieść – to zbiór trzech dłuższych opowiadań. I to też nie pierwszy raz, kiedy zostały przedstawione czytelnikowi, wcześniej ukazały się bowiem nie tylko pojedynczo w zbiorach „Kot polski”, ale też jako książka „Pan Przypadek i trzynastka”. Teraz, pod zmienionym tytułem i w o niebo lepszej (przynajmniej według mnie) szacie graficznej, mają okazję trafić w ręce tych czytelników, którzy jeszcze nie poznali Jacka Przypadka, detektywa z przypadku. Takich jak ja, bo to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jacka Getnera.

Poznajcie zatem Jacka. To mężczyzna około trzydziestki, syn prawnika, z wykształcenia również prawnik (ale nie chce pracować w kancelarii ojca). Mieszka w starej kamienicy na Mokotowie, utrzymuje się z wynajmu kilku mieszkań i, ku utrapieniu matki, nie ma ochoty z nikim się wiązać. Owszem, widuje się z kobietami, ale te spotkania nigdy nie wychodzą poza pierwszą randkę. Może dlatego, że jest w jego życiu pewna tajemnica: zaginionej przed kilku laty narzeczonej? Jak czytamy na okładce, Jacek Przypadek „łączy w sobie przenikliwość Sherlocka Holmesa z łobuzerskim wdziękiem porucznika Borewicza i irytującym charakterem doktora House’a”. Jest w tym oczywiście sporo przesady, ale nie da się ukryć, że i trochę prawdy. Bohater bywa w swojej arogancji irytujący, bo – jak sam twierdzi – jego stałą wadą jest to, że „za dużo zauważa”. Ale też ma sporo wdzięku, który zjednuje mu ludzi (i czytelnika). To dzięki temu zresztą zostaje detektywem z przypadku: starsza sąsiadka Jacka, pani Irmina, która zna w mieście każdego, kto się liczy, ma do niego słabość i to właśnie do niego przychodzi z prośbą o pomoc, kiedy ktoś kradnie z jej mieszkania cenne obrazy. A kiedy sprawę udaje się rozwiązać, szepce dobre słowo o Jacku tu i ówdzie – i tak zaczyna się detektywistyczna kariera Przypadka.

Książka Jacka Getnera reklamuje się jako komedię kryminalną i jako taka jest mieszaniną wątków obyczajowych i kryminalnych, z elementem komediowym kryjącym się w postaciach. Intrygi kryminalne – bo jest ich trzy, osobna dla każdej części książki – to raczej intryżki, w których albo od początku wiemy, co się dzieje (jak w przypadku pewnego scenariusza sztuki teatralnej), albo też dosyć szybko się tego domyślamy. Ale nie szkodzi: większość czytelników wybiera przecież komedie kryminalne nie dla zawiłej fabuły, a dla uśmiechu i wytchnienia, które oferują. A te „Arszenik i stare obrazy” przynoszą, właśnie w warstwie obyczajowej.

Jak już wspomniałam, humor kryje się tu w postaciach, a konkretnie: ich przerysowaniu. Nie chodzi o głównego bohatera, bo Jacek Przypadek jest akurat dobrze zbudowaną postacią, w którą da się uwierzyć; może trochę niebieskim ptakiem, wciąż nie do końca świadomym, co chce zrobić z własnym życiem, ale śmiem twierdzić, że i w prawdziwym świecie sporo jest ludzi, którzy długo szukają swojej drogi. Ale już inne postaci pojawiający się w książce to raczej stereotypy, którym nadano imiona. A zatem: Błażej, przyjaciel Jacka, zwany Młodym Bogiem Seksu, prawnik o przerośniętym ego, przekonany, że kobiety nie mogą się mu oprzeć, choć jako żywo nigdy żadna tego nie potwierdziła. Ojcowie Jacka i Błażeja – prawnicy seniorzy, przekonani o swojej wielkości i nieomylności. Pani Felicja, matka Przypadka, niespełniona poetka marząca o tym, by jej syn wreszcie się ustatkował (no i by jej poezja została doceniona). Pani Irmina, sąsiadka-plotkarka ze słabością do młodego mężczyzny. Są tu też biznesmen – hochsztapler, kiepski literat – megaloman i świetny literat – niewierzący w siebie smutas, niezbyt inteligentny policjant, wścibska dziennikarka… Owszem, klisze, czasami bardzo wyświechtane. Ale jedno im trzeba przyznać: nadal potrafią rozbawić.

Jest jednak element, który mocno wyróżnia tę książkę wśród innych jej gatunku. To zabieg narracyjny stosowany przez autora, który nazwałabym odkrywaniem siebie. Narrator tej historii wcale bowiem nie stara się być niewidzialny, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Nie, on głośno komentuje zachowania bohaterów, zwraca się bezpośrednio do czytelników… To ciekawa technika, teraz już raczej rzadko stosowana. Podoba mi się też to, że autor nie stara się być na siłę zabawny, rzucając co dwa zdania żarcik. Jasne, czasami bohaterzy mówią coś zabawnego, zgodnie z tym, czego oczekiwalibyśmy od postaci obsadzonej w takiej, a nie innej roli, niemniej czytelnik nie ma wrażenia przesytu. A o to nie byłoby trudno: bardzo dużą część (jeśli nie większość) tej książki stanowią dialogi. Na szczęście wypadają naturalnie. Wycięłabym natomiast bez wahania wszystkie przytaczane myśli bohaterów – te aż rażą sztucznością. Ale poza tym uważam tę lekturę za sympatyczną odskocznię od poważnych kryminałów z poważnymi bohaterami i jeszcze poważniejszymi dramatami. Dlatego jeśli przypadkiem traficie na Przypadka, zostańcie z nim chociaż na chwilę.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Arszenik i stare obrazy" Jacek Getner

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Morderstwo w Orient Espresso, Jacek Getner

Kolejna część z cyklu komedii kryminalnych, w których nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko dzieje się z Jackiem Przypadkiem!

27 września 2021

NOWOŚĆ

Znamienne stany świadomości, Jacek Getner

Przypadek chodzi po ludziach, czyli kolejna komedia kryminalna z genialnym detektywem Jackiem Przypadkiem w roli głównej!

30 sierpnia 2021

NOWOŚĆ

Arszenik i stare obrazy, Jacek Getner

„Arszenik i stare obrazy” otwiera cykl komedii kryminalnych, w których nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko dzieje się z Jackiem Przypadkiem!

14 lipca 2021

NOWOŚĆ

Podejrzany na wieki wieków, Jacek Getner

Tu wszyscy wszystkich podejrzewają.

10 maja 2021

NOWOŚĆ

Podejrzany jak diabli, Jacek Getner

Nie łam serc, bo zostaniesz seryjnym nieboszczykiem!

17 lutego 2021