
To zła baśń o namiętności i zdradzie w burzliwych czasach. I o ofierze, jaką trzeba ponieść, by uratować innych.
Jest początek 2033 roku. Światem rządzi Oś Sprzymierzonych pod przywództwem III Rzeszy. Najwyżsi rangą naziści szykują się do wielkiej uroczystości w setną rocznicę zdobycia władzy. Rozmach i przepych, z jakimi planują ją zrealizować, mają być kolejnym dowodem na potęgę narodu aryjskiego.
Hauptsturmführer Matteo Schwarzer, szara eminencja gestapo i człowiek od zadań specjalnych, otrzymuje rozkaz zlikwidowania wszelkiej działalności resztek ruchu oporu funkcjonującego na terenach okupowanych.
Führerowi i jego świcie nic nie może przeszkodzić w świętowaniu.
FRAGMENT
– Sieg Heil! – Niosło się po olbrzymim wnętrzu.
Po ciele Rity Pulaski przeszły dreszcze. W tym, co właśnie się działo, jak zawsze dostrzegała coś magicznego.
– Sieg Heil! – Potężny okrzyk odbił się od ścian z tak potężną siłą, że szyby w oknach zadrżały.
Dziewczynka przymknęła na chwilę oczy, sycąc się szczęściem, jakie dało jej poczucie bycia częścią tej wielkiej wspólnoty.
– Sieg Heil!
Rita poczuła, jak podłoga pod stopami zaczyna delikatnie wibrować. Trzymała prawą rękę wyprostowaną, darła się, ile sił w płucach, była przy tym niemal w miłosnym uniesieniu. Gdyby Mike Gebauer znalazł się teraz obok niej, rzuciłaby mu się chyba na szyję i obsypała całusami.
Uwielbiała takie uroczystości, wtedy mogła się stać częścią czegoś wielkiego. W takich chwilach zapominała, że wciąż miała status obywatelki trzeciej kategorii – czuła się jedną z trzystu pięćdziesięciu milionów pełnoprawnych obywateli Rzeszy.
– Sieg Heil!!! – wrzasnęła ze wszystkich sił.
Nagle przestrzeń nad głową dyrektora zamigotała kolorami, zaraz potem obok niego pojawił się hologram Noaha Hitlera. Zgromadzeni patrzyli na führera zafascynowani, większość z nich pierwszy raz miała okazję zobaczyć go z tak bliskiej odległości.
– Sieg Heil!!! – zaskandowali raz jeszcze.
– Przywitajmy ojca naszego narodu! – krzyknął Wirth.
Kilkaset dziecięcych gardeł wydobyło z siebie potężny głos.
– Wierzymy w naszego Führera! Żyjemy dla naszego Führera! Umieramy za naszego Führera, aż zostaniemy bohaterami!
Zaraz potem halą wstrząsnęła burza braw.
– Moje drogie dzieci! – Noah Hitler przyjął na twarzy ojcowski uśmiech. – Słabiej wykształcony, ale fizycznie zdrowy człowiek z mocnym charakterem i siłą woli jest cenniejszy dla narodowej wspólnoty niż inteligencki słabeusz!
Poranek 19 maja 2025. Państwowa Komisja Wyborcza ogłasza wyniki wyborów prezydenckich. Sensacyjnym zwycięzcą zostaje skrajnie prawicowy kandydat, którego poparcie w ...
02 maja 2025

Gra o wszystko: o życie, o miłość, o przyszłość jedynego dziecka i zarazem całego świata.
02 grudnia 2022

Krzysztof Koziołek w „Białym pyle” odświeża najlepsze tradycje powieści przygodowej i literatury wysokogórskiej. Efekt: górski thriller, w którym napięcie rośnie ...
25 sierpnia 2021

Sierpień 1939 roku. Asystent kryminalny Anton Habicht od kilku miesięcy przebywa w Schreiberhau (Szklarskiej Porębie), dokąd trafił, popadłszy w niełaskę przełożonych po ...
26 marca 2019

Z jednej strony potężny koncern farmaceutyczny. Z drugiej troje obcych sobie ludzi.
07 grudnia 2018

Tu nikt nie jest dobry ani zły tylko dlatego, że jest Polakiem albo Niemcem. Wybuchowa mieszanka kryminału i powieści szpiegowskiej.
22 czerwca 2018

W najbliższy czwartek w Mauzoleum Piastów świdnicko-jaworskich w bazylice w Krzeszowie koło Kamiennej Góry zostanie zaprezentowany kryminał retro „Imię Pani” Krzysztofa ...
21 listopada 2017

Wbrew temu, że „Furia rodzi się w Sławie” opisuje ciężkie i nieprzyjemne czasy, to lektura lekka i przyjemna.
31 sierpnia 2015

Dziś ukazała się powieść "Furia rodzi się w sławie" Krzysztofa Koziołka. Jej akcja toczy się w sierpniu 1944 w uzdrowisku, w którym kurują się niemieccy żołnierze - ...
05 sierpnia 2015

Czytałam ostatnio, że Krzysztof Koziołek zaczyna być wpisywany w poczet twórców kryminału skandynawskiego. Po lekturze „Trzech dni Sokoła” nie mogę się z tym ...
30 grudnia 2011

Ile trupów potrzeba, żeby napisać thriller? Krzysztofowi Koziołkowi wystarczyło dwadzieścia sześć. I to na dwustu piętnastu stronach.
27 września 2011

Dzięki uwolnieniu powieści od obowiązujących ostatnio trendów można przy „Mieczu zdrady” po prostu odpocząć, z tęsknotą wspominając czasy, kiedy kryminał był ...
25 października 2010

Koziołek to pisarz zaiste pomysłowy.
24 września 2009
