Zanim pozwolę ci wejść, Jenny Blackhurst

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 07 maja 2018

Zanim pozwolę ci wejść

Autor: Jenny Blackhurst
Przekład: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 09 maja 2018
Liczba stron: 384

Wchodź śmiało

B.A. Paris, Alex Marwood, Alice Feeney, K.L. Slater, Amanda Robson, Kathryn Croft, Michelle Frances… Można by jeszcze długo wymieniać mniej lub bardziej znane autorki thrillerów psychologicznych, których powieści zostały niedawno przetłumaczone na język polski. Książki tych pisarek łączy kilka elementów. Po pierwsze: najczęściej to kobiety grają tu główne role, mężczyźni pozostają na drugim planie, czy to jako sprawcy nieszczęść, czy – rzadko – jako ofiary, czy wreszcie po prostu jako niezbędny element tła. Po drugie: akcja dotyczy w przeważającej mierze psychiki bohaterów (a raczej bohaterek), to ich emocje napędzają fabułę. Po trzecie wreszcie: fabuła jest często próbą przemycenia przemyśleń na temat roli kobiety we współczesnym społeczeństwie. 

Do grona autorek thrillerów, które mogą poznać polscy czytelnicy, dołączy za kilka dni Brytyjka Jenny Blackhurst. A w jej powieści, zatytułowanej „Pozwolę ci odejść”, znajdziemy wszystkie wymienione wyżej elementy.

Karen, Eleonor i Bea to trzy przyjaciółki „od zawsze”. Kobiety znają się od przedszkola, ale poszły w życiu różnymi drogami. Karen jest odnoszącą sukcesy w życiu zawodowym panią psycholog. Eleonor niedawno urodziła dziecko i próbuje odnaleźć się w nowej dla siebie roli matki dwójki dzieci. Bea zaś to singielka, która podczas spotkań chwali się swoimi podbojami miłosnymi. Mimo różnic w życiach i charakterach, a także kilku mniej lub bardziej mrocznych sekretów z przeszłości, kobiety regularnie się spotykają i są dla siebie wsparciem. A to teraz bardzo się przyda. Do gabinetu Karen zgłasza się bowiem Jessica, pozornie kolejna pacjentka z problemami. Jednak dziewczyna wzbudza w Karen niepokój. A później sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli…

Autorka prowadzi narrację w taki sposób, by jak najmocniej zaintrygować czytelnika. Krótkie rozdziały przedstawiają sytuację z perspektywy wszystkich bohaterek powieści, ujawniają też co nieco z ich przeszłości (ale w bardzo enigmatyczny sposób – wiemy, że kiedyś wydarzyło się coś złego, jednak długo pozostaje tajemnicą, co konkretnie). Jenny Blackhurst konstruuje powieść tak, by nieustannie podsycać zainteresowanie czytelnika, wciąż każąc mu się zastanawiać, co wydarzyło się w przeszłości i co wydarzy się za chwilę. Niemal do końca trudno bez wątpliwości orzec, kto tu jest ten zły, kto kogo prześladuje – i z jakiego powodu. Związki pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami są uplecione bardzo misternie i niekiedy trudne do uchwycenia na pierwszy rzut oka, dlatego warto czytać tę powieść bardzo uważnie. Sam pomysł na rozwój fabuły, mimo że nieszczególnie oryginalny, jest ciekawy, a zakończenie może zaskoczyć (choć z pewnością wytrawni czytelnicy thrillerów psychologicznych to i owo bez problemu przewidzą).

Ale, jak już wspomniałam, autorka przemyca też w powieści garść refleksji na temat tego, jak kobiety funkcjonują we współczesnym społeczeństwie, jak mocno są uwikłane w stereotypy i jak – niekiedy bardzo rozpaczliwie – próbują się z nich uwolnić. Bohaterki są przedstawione umiejętnie, choć momentami może zbyt sztampowo (czasami zbyt łatwo przewidzieć, co zrobią, powiedzą lub pomyślą). Ale z drugiej strony: nasza codzienność też jest sztampowa, tak przecież wygląda życie.

Nie mamy chyba jeszcze w Polsce odpowiednika angielskiego określenia „page turner”, oznaczającego książkę, którą czyta się błyskawicznie, tak właściwie, jak gdyby strony same się przewracały. A szkoda. Bo choć powieść Jenny Blackhurst nie uderza wyjątkowością (to po prostu bardzo przyzwoita realizacja wybranego przez autorkę gatunku), jest takim właśnie „page turnerem”.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Zanim pozwolę ci wejść" Jenny Blackhurst

PRZECZYTAJ TAKŻE

WYWIAD

Wywiad z Jenny Blackhurst

Jenny Blackhurst właśnie po raz pierwszy odwiedziła Polskę. O swoich inspiracjach i tajemnicach warsztatu specjalnie dla Portalu Kryminalnego rozmawiała z Martą Guzowską.

24 października 2019

RECENZJA

Noc, kiedy umarła, Jenny Blackhurst

Czasami każdy z nas potrzebuje takiej właśnie lekkiej lektury.

26 września 2019

NOWOŚĆ

Noc, kiedy umarła, Jenny Blackhurst

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła? Premiera nowej powieści Jenny Blackhurst już dziś, pod naszym patronatem.

18 września 2019

RECENZJA

Tak cię straciłam, Jenny Blackhurst

Jenny Blackhurst w swojej najnowszej książce porusza bardzo ważny temat – depresji poporodowej kobiet.

17 czerwca 2019

NOWOŚĆ

Tak cię straciłam, Jenny Blackhurst

Powiedzieli jej, że zabiła własne dziecko. Odkupiła winy. Co, jeżeli kłamali..? Już dziś pod naszym patronatem premiera powieści „Tak cię straciłam”.

03 kwietnia 2019

RECENZJA

Czarownice nie płoną, Jenny Blackhurst

Blackhurst pod płaszczykiem powieści rozrywkowej przekazuje nieco refleksji o świecie.

19 października 2018

NOWOŚĆ

Czarownice nie płoną, Jenny Blackhurst

Pod naszym patronatem ukazała się dziś nowa powieść Jenny Blackhurst, zatytułowana „Czarownice nie płoną”. To doskonały thriller psychologiczny – pełen ...

03 października 2018

NOWOŚĆ

Zanim pozwolę ci wejść, Jenny Blackhurst

„Zanim pozwolę ci wejść” Jenny Blackhurst to opowieść o przyjaźni trzech kobiet, które mają swoje tajemnice.

08 maja 2018