W Imię Natury, Jędrzej Pasierski

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 18 lipca 2019

W Imię Natury

Autor: Jędrzej Pasierski
Wydawnictwo: Czarne
Premiera: 19 czerwca 2019
Liczba stron: 304
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Zbrodnie przeciw naturze

„W Imię Natury” to trzecia powieść Jędrzeja Pasierskiego. Tym razem autor nie zabiera nas jednak do świata komisarz Niny Warwiłow.

Głównym bohaterem i narratorem jego najnowszej książki jest trzydziestokilkuletni Mateusz Chabrowski. Mężczyzna ma poukładane życie zawodowe (to prawnik, współwłaściciel fundacji W Imię Natury, działającej na rzecz ochrony środowiska) i rodzinne (ma ukochaną żonę Maję, malarkę, i dwójkę dzieci: zbuntowaną nastolatkę Igę i kilkuletniego Stasia). Jego życie toczy się ustalonym rytmem: od zmartwień o płynność finansową, przez problemy z nastoletnią córką, po radość, jaką przynosi choćby obejrzenie bajki z synem czy codzienna zabawa z psem. Ot, przeciętne życie wielu reprezentantów pokolenia urodzonego w latach osiemdziesiątych. Wszystko jednak zmienia się w chwili, kiedy do siedziby fundacji ktoś przynosi zdjęcie. Na nim: „facet, właściwie chłopak, w czapce. Na śniegu. W tle jezioro i drewniana chatka. Wszystko zamrożone, styczeń, może luty”. Niedługo później Maja, żona Mateusza, znika, a policja reaguje nie do końca tak, jak spodziewa się zrozpaczony mąż. Pozostaje mu więc tylko jedno: odnaleźć żonę na własną rękę. Szybko jednak okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana, niż przypuszczał, i nie tylko on szuka Mai…

Sięgałam po powieść Jędrzeja Pasierskiego z dużą ciekawością – jak wspominałam, to trzecia książka tego autora, a poprzednie dwie odebrałam skrajnie różnie: pierwsza nie podobała mi się wcale, druga bardzo. Byłam więc ciekawa, jak wypadnie „W Imię Natury”. I choć ta książka nie ujęła mnie aż tak, jak „Roztopy”, uważam ją za dobry thriller. Zanim jednak napiszę dlaczego, muszę zwrócić uwagę właśnie na przynależność gatunkową. 

„W Imię Natury” nie jest kryminałem, tak jak powieści o Ninie Warwiłow. To thriller psychologiczny. I, jak to bywa w tym gatunku, ogromne znaczenie mają tu wątki obyczajowe – grzechy przeszłości, życie rodzinne, problemy w małżeństwie i kłopoty z dziećmi… Mocno osadzone w polskiej (i nie tylko polskiej) rzeczywistości: kłopoty ze spłatą kredytu, uzależnienie nastolatków od telefonu, wyczerpująca praca w korporacji – z podobnymi problemami zmaga się wielu współczesnych trzydziestolatków. Wszystko to jest opisane bardzo wiarygodnie i dlatego powieść czyta się po prostu dobrze. Zresztą sam Mateusz jako główna postać tej historii wypada dobrze – jest w swojej zwyczajności bardzo wiarygodny.

Nie znaczy to jednak, że nie mam zastrzeżeń, bo mam. Otóż nie do końca przekonała mnie fabuła. Autor bardzo starannie ją rozplanował, mam jednak wrażenie, że przedobrzył. Momentami jest tu po prostu za dużo wątków, część pojawia się znikąd i donikąd nie prowadzi. Jak wspominałam, głównym bohaterem powieści i jednocześnie jej narratorem jest Mateusz, i akurat tę pierwszoosobową narrację uważam za zaletę. Historia pokazywana oczami głównego bohatera wciąga czytelnika bardziej niż opowiadana „z zewnątrz”, dzięki czemu łatwiej mu przymknąć oko na fabularne niedociągnięcia. Niekiedy zaś narracja przeskakuje na innego bohatera, Żenię. Choć to żaden ewenement w literaturze gatunkowej, podoba mi się, że autor zarysował tę postać tak mocno i stworzył jej tak bogate tło. Dzięki temu uwierzyłam w tego bohatera (mając jednak pełną świadomość, jak bardzo jest stereotypowy). Ba, ja nawet chwilami współczułam chłopakowi – choć czy powinno się współczuć komuś, dla kogo zabijanie jest codziennością?

„W Imię Natury” sprawdzi się jako wakacyjna lektura: wartka akcja, atmosfera stopniowo rosnącego zagrożenia, grzechy z przeszłości, za które przychodzi płacić w najmniej oczekiwanym momencie, wreszcie przesłanie ekologiczne, istotne ze względów fabularnych – to elementy, które doceni większość czytelników. Przekonajcie się sami, czy i wy znajdziecie się w ich gronie. 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "W Imię Natury" Jędrzej Pasierski

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

W imię natury, Jędrzej Pasierski

„W imię natury” to historia pewnego prawnika, którego życie w jednej chwili staje na głowie.

19 czerwca 2019

RECENZJA

Roztopy, Jędrzej Pasierski

Polecam „Roztopy” wszystkim, którzy lubią bez reszty zatopić się (nomen omen) w lekturze.

28 lutego 2019

NOWOŚĆ

Roztopy, Jędrzej Pasierski

Po debiutanckim „Domu bez klamek” Jędrzej Pasierski powraca z kolejną książką o Ninie Warwiłow. „Roztopy” ukazały się dziś, pod naszym patronatem.

30 stycznia 2019

NOWOŚĆ

Dom bez klamek, Jędrzej Pasierski

„Dom bez klamek” – historia morderstwa w szpitalu psychiatrycznym – to pierwszy tom z cyklu powieści kryminalnych z Niną Warwiłow. Powieść ukazała się w serii „Ze ...

06 czerwca 2018