Teraz zaśniesz, C.L. Taylor

Autor: Anna Mazur
Data publikacji: 09 września 2019

Teraz zaśniesz

Autor: C.L. Taylor
Przekład: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 03 lipca 2019
Liczba stron: 400
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Od Morfeusza do Tanatosa

Ile to już razy twórcy kryminałów wysyłali swoich bohaterów na opustoszałe wyspy, izolowali ich od reszty świata, wrzucali w sam środek sztormów, wichur i ulew? Wiele. Można stwierdzić, iż taki koncept stanowi jeden z częstych kryminalnych trików. 

Ale ja to za każdym razem i tak kupuję! Według mnie to idealna sceneria dla literackiego morderstwa. Ponura atmosfera, klaustrofobiczna aura, wszechogarniający lęk i bezskuteczne wołanie o pomoc…

Na podobny szkielet fabuły zdecydowała się angielska pisarka C.L. Taylor. Akcję książki „Teraz zaśniesz” osadziła na szkockiej wyspie Rum, która liczy sobie zaledwie kilkudziesięciu mieszkańców. Właśnie tam przyjeżdża Anna, dręczona zdarzeniami, jakie przytrafiły się jej na życiowej drodze. Kobieta była uczestnikiem wypadku, w którym zginęło dwóch jej kolegów, a trzeci został sparaliżowany. Co więcej, to ona prowadziła auto, a z całej kraksy wyszła bez większych fizycznych uszczerbków. I choć Anna nie była winna tej tragedii, nie zmniejszyło to jej psychicznych ran. Szczególnie dotkliwa okazała się bezsenność, która stopniowo niszczyła jej związek, przeszkadzała w codziennym funkcjonowaniu i zrodziła bliskie paranoi wrażenie, że ktoś wciąż ją obserwuje. Dlatego Anna postanawia zmienić otoczenie. Opuszcza metropolię i wyrusza na szkocką wyspę, aby podjąć pracę w niewielkim hotelu. W tym czasie gości on siedmioro turystów, a każdy jest tu w innym celu, nie do końca jasnym. Dodatkowo nad wyspę nadciąga sztorm, który uniemożliwia jakikolwiek kontakt ze stałym lądem. Anna zostaje uwięziona w pensjonacie z jego właścicielem i siedmioma obcymi osobami, z których jedna bardzo chce „pomóc” kobiecie zwalczyć bezsenność i zasnąć…na zawsze. 

Zjadaczowi kryminałów konstrukcja fabuły od razu nasunie skojarzenia z intrygami spod pióra  Agathy Christie, zagadkami zamkniętego pokoju, powieściami, gdzie winny zawsze musi być ktoś ze środka. To typ kryminałów, w których liczba potencjalnych morderców jest dość ograniczona, ale dokładniej możemy przyjrzeć się ich portretom psychologicznym i pobudkom. Lubię takie powieści. Lubię także „brytyjskość” w kryminałach – pewną surowość, mrok i ponurość, stanowiącą idealną scenerię dla zbrodni. Dlatego i tym razem dałam się ponieść historii, stworzonej przez C.L. Taylor. Mała wyspa targana sztormem, na niej niewielki hotel, odcięty od zewnętrznego świata z powodu wichury i ulewy, a w nim kilkoro ludzi. Ludzi obcych, którzy niewiele o sobie wiedzą, nie znają nawzajem swoich historii. Już samo zamknięcie różnych osobowości na niewielkim kawałku przestrzeni, izolacja wymuszona pogodą budzą nieprzyjemne odczucia. Dodajmy do tego niewyjaśnione i tajemnicze zdarzenia oraz  świadomość, że ucieczka jest niemożliwa, a wołanie o pomoc – bezskuteczne. W efekcie dostajemy duszną, klaustrofobiczną atmosferę pełną lęku, wzajemnych podejrzeń, niepewności i fałszywych tropów. 

Owszem, można zarzucić opowieści Taylor bazowanie na motywach doskonale znanych i wielokrotnie wykorzystanych. Na tym tle oryginalnością broni się jedynie finał, który zmusza też do chwili zadumy nad cienką granicą między dobrem a złem. Ale mimo wyeksploatowanych już motywów i tak dobrze bawiłam się przy tej lekturze. Okazała się łamigłówką w starym stylu, przywodzącą na myśl klasyków tego gatunku i przypominającą, za co właściwie tak bardzo lubię kryminały! 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Teraz zaśniesz" C.L. Taylor

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Teraz zaśniesz, C.L. Taylor

Siedmioro obcych. Siedem sekretów. Jedno zabójcze kłamstwo. Premiera już dziś, pod naszym patronatem!

03 lipca 2019