Niezależność, Maurycy Nowakowski

Autor: Ewa Dąbrowska
Data publikacji: 01 sierpnia 2019

Niezależność

Autor: Maurycy Nowakowski
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 23 lipca 2019
Liczba stron: 382
PATRONAT PORTALU KRYMINALNEGO

Cena niezależności

Maurycy Nowakowski jest pisarzem, biografem i dziennikarzem, a za wydany w 2015 roku „Plagiat”, otrzymał Kryminalną Piłę – nagrodę dla najlepszej polskiej miejskiej powieści kryminalnej. „Niezależność” to czwarta książka tego autora, której bohaterem jest dziennikarz Marcin Faron.

Na początku wcale się jednak nie zapowiada, że to on będzie najważniejszą postacią powieści. Owszem, to Faron otwiera „Niezależność” – rozpoczyna ją bowiem scena, w której dziennikarz odbiera „Ostre Pióro”, jedną z najważniejszych nagród w swojej dziedzinie. Później jednak Maurycy Nowakowski serwuje nam thriller polityczny, w którym brak głównego bohatera, wątki mnożą się, mieszają i plączą, a wszystkie dotyczą różnie pojmowanej niezależności. Mamy więc redakcję niezależnej – a przynajmniej na taką aspirującej – gazety „Raport”, mamy awangardową aktorkę, mamy bunt artystów przeciwko ograniczającym wolność twórczą zmianom narzucanym przez konserwatywnego ministra kultury, mamy historię powstania nowego filmu jednego z najpopularniejszych polskich reżyserów (filmu zatytułowanego wymownie Niezależność), mamy wreszcie matkę wspomnianej aktorki – i wiceministra kultury, co musi generować konflikt. Ale w pewnym momencie następuje twist – z tej mnogości wątków wyłania się historia kryminalna (wciąż jednak mocno zabarwiona politycznie), w której w rolę detektywa wciela się dziennikarz. Jego śledztwo co prawda ogranicza się głównie do słuchania, niemniej jednak od tego momentu powieść nabiera barw – przynajmniej dla mnie.

Przyznaję bowiem, że książki, w których polityka jest głównym wątkiem, nigdy nie należały do moich ulubionych, i po „Niezależność” sięgałam z dużymi obawami. I choć ta pozycja nie stanie na półce z moimi ulubionymi powieściami, nie cierpiałam podczas lektury. Widać, że autor przemyślał fabułę, z rozmysłem posplatał wszystkie wątki – polityczne, artystyczne, dziennikarskie, obyczajowe… – i próbował stworzyć pełnowymiarowe postaci. Nie w przypadku każdej się to udało, ale powieść czyta się bez większych zgrzytów. Nie da się też ukryć, że to interpretacja współczesnej polskiej rzeczywistości, nie czuję się jednak na siłach wskazywać wszystkich analogii – musicie to zrobić sami. Ta próba odkrycia, co wydarzyło się naprawdę i kto w tej książce ma swoje źródło w rzeczywistości, a co jest wyłącznie wymysłem pisarza, może zresztą okazać się świetną zabawą. 

Nie do końca przekonał mnie jednak styl autora, nieco zbyt rozbuchany – to zdecydowanie nie moja stylistyka, wolę powieści, w których język pełni funkcję podrzędną, a tu zbyt mocno wybija się na pierwszy plan. Za dużo w „Niezależności” opisów, za dużo rozbuchanych metafor, patetyczności, emfazy i pustosłowia. Trudno jednak powiedzieć, że to wina autora – wszak akcja powieści dotyczy w dużej mierze świata polityki, a ten jest znany z pustosłowia i patetyczności. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, na ile to stylizacja, a na ile faktycznie sposób, w jaki wyraża się Nowakowski. 

„Niezależność” nie jest jednak tylko opowieścią o polityce. Historia prywatnej tragedii, która rozgrywa się na jej tle, zawiera uniwersalny przekaz o krzywdzie, zemście i potrzebie władzy, nierzadko otumaniającej ludzi i skłaniającej ich do czynów, o których popełnienie nigdy by się nie posądzali. A śledztwo Marcina Farona każe czytelnikowi zadać sobie pytanie o granicę niezależności – i o to, za ile człowiek jest w stanie ją sprzedać.

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Niezależność" Maurycy Nowakowski

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Niezależność, Maurycy Nowakowski

Dziś pod naszym patronatem ukazała się „Niezależność” - opowieść o dziennikarzu śledczym, który wpada na trop tajemnic ukrytych na styku trzech światów: ...

23 lipca 2019

RECENZJA

Plagiat, Maurycy Nowakowski

Zaczyna się niewinnie. Wykasowanie jednego nazwiska z wspólnej pracy – przecież tej osobie nie będzie już do niczego potrzebna. Kłamstwo ma jednak krótkie nóżki i ...

12 kwietnia 2017